Polska Dolina Prądnika nie zostanie zalana wodą. Mieszkańcy i przyroda ocaleni 20 września 2021 Polska Dolina Prądnika nie zostanie zalana wodą. Mieszkańcy i przyroda ocaleni 20 września 2021 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. Kilka miesięcy temu Wody Polskie zapowiedziały, że chcą utworzyć w dolinie zbiornik retencyjny. Wiązałoby się to z wysiedleniem mieszkańców i zalaniem wodą pięknych terenów w miejscowości Prądnik Korzkiewski k. Krakowa. Co teraz z doliną Prądnika, jakie są dalsze plany retencji? Reklama Protesty poskutkowały Kiedy pojawiły się pierwsze informacje o pomyśle zalania Doliny Prądnika w podkrakowskich miejscowościach i w mediach zawrzało. Na wielu domach zawisnął plakat z hasłem “Ocal dolinę Prądnika”. W mediach społecznościowych powstała dedykowana tej sprawie grupa ludzi zaangażowanych w ochronę obszaru. Dolina rzeki Prądnik leży na obszarze Ojcowskiego Parku Narodowego. Ten wyjątkowy obszar miał zostać zalany wodą, która stanowiłaby zbiornik retencyjny. Miał stanowić on zabezpieczenie przed klęskami, takimi jak powódź i susza. Swojego oburzenia po ogłoszeniu informacji o takich planach nie kryli mieszkańcy, sąsiedzi Prądnika Korzkiewskiego, posłowie i ci, którzy cenią ten obszar ze względu na walory przyrodnicze i rekreacyjne. Pomysł nie spodobał się wszystkim tym, którzy nie wyrazili zgody zalanie wyjątkowej otuliny Ojcowskiego Parku Narodowego. fot. facebook/OCAL DOLINĘ PRĄDNIKA Jak podaje Radio Kraków, Wody Polskie przesłały do europosłanki Róży Thun informację, iż planowany zbiornik w dolinie nie powstanie. Czy mieszkańcy odetchnęli z ulgą? Przeczytaj też o nowych planach dotyczących zbiorników retencyjnych w Polsce, oraz ich wpływie na środowisko naturalne. Czy nowe zbiorniki retencyjne poprawią gospodarkę wodną w Polsce? Małe zamiast wielkiego Od kwietnia odbywały się konsultacje społeczne. Przedłużano moment podjęcia decyzji, a mieszkańcy trwali przy swoim stanowisku prawie pół roku. Wreszcie podjęto decyzję. fot. Andrzej Otrębski/ commons.wikimedia.org W zeszłym tygodniu ustalono, że w górnym odcinku rzeki Prądnik w samej miejscowości powstanie pięć małych zbiorników retencyjnych, a nie jeden wielki, który wiązałby się z wysiedleniem mieszkańców i zalaniem urokliwej doliny. Tworzenie zbiorników retencyjnych wiąże się często z naruszeniem środowiska naturalnego. Tym razem mieszkańcom gmin Sułoszowa, Skała i Wielka Wieś zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie i Wody Polskie obiecały wzmożoną ochronę bioróżnorodności i całej przyrody. Domowa retencja. Zbieraj deszczówkę, ale racjonalnie! – Będą wykorzystywać zarówno zasoby Ojcowskiego Parku Narodowego, jak i zasoby infrastruktury i terenów mniej zagospodarowanych – tak, aby społeczność nie odczuwała zabezpieczeń jako niewłaściwych i niepożądanych dla siebie; będą dawały to, czego wszyscy tu oczekują – spokoju w czasie powodzi – powiedziała dyrektor regionalnego zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie, Małgorzata Sikora. Ponad 3,5 tys. osób, zrzeszonych wokół facebookowej grupy „OCAL DOLINĘ PRĄDNIKA”, nie ukrywają radości. źródło: wnp.pl, Radio Kraków, facebook/OCAL DOLINĘ PRĄDNIKA, fot. Andrzej Otrębski, Jerzy Opioła/ commons.wikimedia.org Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.