Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Śmieci w kosmosie. Znalezione nawet na Marsie

Śmieci w kosmosie. Znalezione nawet na Marsie

Kosmiczne śmieci to ślad po ponad 60-letniej działalności człowieka w przestrzeni kosmicznej. Większość z nich krąży po ziemskiej orbicie. Ale nie tylko. NASA poinformowała, że łazik Perseverance, natknął się na śmieć wytworzony przez człowieka na Marsie. Śmieć dotarł tam szybciej niż człowiek.

CFF OPP 450 250 1CFF baner poziom B3 CFA 8.02
Reklama

Śmieci na Marsie

Mars jest drugą najbliższą Ziemi planetą. Bliżej znajduje się Wenus, jednak temperatura na niej sięga 480°C, co uniemożliwia jej eksplorację. Dlatego to Mars ma szansę być drugim po Księżycu miejscem, na którym stanie człowiek. Aktualnie na powierzchni Marsa znajduje się kilka łazików i innych pojazdów, które badają jej powierzchnię. Są tam między innymi Curiosity, Opportunity, Spirit oraz Perseverance. 

Perseverance eksploruje Marsa od lutego 2021 roku w poszukiwaniu jakichkolwiek dowodów życia. Co ciekawe, każdy z nas może poczuć klimat panujący na Marsie. Wszystko za sprawą interaktywnego narzędzia, które jest dostępne na stronie NASA. To specjalna mapa 3D stworzona na podstawie zdjęć wykonanych przez łazik Perseverance. Misję łazika możemy śledzić także w mediach społecznościowych. I właśnie tam w połowie czerwca pojawiał się informacja o niespodziewanym znalezisku.

Mój zespół zauważył coś niespodziewanego. To kawałek koca termicznego, który może pochodzić z etapu zejścia w zeszłym roku. Ten błyszczący kawałek folii to część koca termicznego – materiału służącego do kontroli temperatur. To niespodzianka znaleźć to tutaj, ponieważ etap zejścia odbywał się około 2 km dalej. Czy wówczas wylądował tu ten kawałek czy może przywiał go wiatr? – czytamy na profilu NASA’s Perseverance Mars Rover.

Kosmiczne śmieci – co to takiego?

Kawałek koca termicznego nie jest jedynym śmieciem, który Perseverance zostawił na Marsie. W kwietniu NASA Ingenuity Mars Helicopter wykonał zdjęcia sprzętu pozostawionego po wylądowaniu Perseverance. Były tam m.in. spadochron i skorupa w kształcie stożka, która chroniła łazik podczas lądowania.

Niestety każda misja wiąże się z zaśmiecaniem przestrzeni kosmicznej. W dużej mierze kosmiczne śmieci (ang. space debris), czyli kosmiczny gruz to niedziałające satelity, jak i pozostałości po ich wybuchu, zderzeniu czy rozpadzie oraz niewielkie odpryski farby czy zestalone ciecze.

Według Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA, European Space Agency) od 1967 roku na orbitę wprowadzono ok. 12 tysięcy satelitów. Ponad 7,8 tys. z nich wciąż jest na orbicie, ale tylko 5,4 tys. działa.

W kosmicznej przestrzeni znajdziemy również… lustro jednego z astronautów, kamerę, łopatkę, torbę z narzędziami, rękawicę czy… mocz.

Misja: posprzątajmy śmieci z kosmosu

System Space Surveillance Networks skatalogował i monitoruje liczbę śmieci kosmicznych. To ponad 292 tys. obiektów. Pędzą one po orbicie z ogromna prędkością i stanowią zagrożenie kolizji. Rozwiązania tego problemu poszukują agencje kosmiczne i prywatni inwestorzy. Powstają instrukcje, jak omijać kosmiczne śmieci oraz projekty statków i satelitów minimalizujących ryzyko zaśmiecenia orbity. Japońscy naukowcy postanowili nawet stworzyć pierwszego na świecie satelitę z… drewna.

W 2020 roku Europejska Agencja Kosmiczna podpisała kontrakt o wartości 86 milionów euro ze szwajcarskim start-upem, który ma sprowadzić dużą część orbitalnych śmieci z powrotem na Ziemię. Sprzątanie ma się odbyć w 2025 roku.

Kontrola kosmicznych śmieci

Odpady powstałe w czasie misji są zabierane przez astronautów na Ziemię lub zrzucane w specjalnych paczkach. Tak dzieje się w Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Największą w historii paczka śmieci została wyrzucona z MSK w marcu 2021 roku. Na specjalnej palecie znalazło się 2,9 ton odpadów. A przed stacją kolejne wyzwanie – wymiana paneli słonecznych na nowsze i wydajniejsze.

Opracowanie technologii, która pozwoli na sprzątanie śmieci krążących po orbicie jest obecnie jednym z ważniejszych celów branży kosmicznej. Przeszkodą w tym jest niestety brak odpowiedniego organu zarządzającego przestrzenią kosmiczną i ustalenie, że jest ona naszym wspólnym dziedzictwem. 

Źródła: benchmark.pl, telepolis.pl, ecowatch.com, blogs.esa.int, komputerswiat.pl

fot. główne: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.