W 2020 r. będą kary za brak recyklingu. 16 miast może zapłacić łącznie aż 200 mln złotych

W 2020 r. polskie gminy muszą osiągnąć 50% poziom recyklingu odpadów komunalnych. Eksperci wyliczyli, że 16 polskich miast zapłaci ponad 200 mln zł kary, jeśli nie zwiększy poziomu selektywnej zbiórki odpadów.

Nowy wzór liczenia odpadów z recyklingu

Od 2020 roku będzie obowiązywał nowy, unijny wzór, od którego będą wyliczane poziomy. Za brak osiągnięcia celu nowe przepisy przewidują kary. I to dotkliwe. Według ekspertów Warszawa może zapłacić nawet 60 mln zł, Kraków ponad 20 mln zł, Gdańsk i Bydgoszcz ponad 8 mln. Samorządy twierdzą, że sobie poradzą, jednak Paweł Głuszyński z Towarzystwa na Rzecz Ziemi zwraca uwagę na jedną ważną kwestię: unijne rozporządzenie zmienia sposób liczenia odpadów w recyklingu.

Kraków chwalił się 42% w 2018 roku, jednak po wejściu w życie nowych wzór się zmieni. Głuszyński obecny wzór nazywa „fikuśnym”, stworzonym według zasad „kreatywnej księgowości”. Nowy wzór to masa odpadów poddanych recyklingowi dzielona przez całkowitą masę wytworzonych odpadów razy 100%. – Będą wątpliwości, bo mamy problem z kompostowaniem – dodaje Głuszyński, który sam wyliczył orientacyjną wysokość kar dla 16 miast.

Drakońskie kary

Kary mają dotyczyć wszystkich gmin. Głuszyński skorzystał z danych z 2018 roku, użył nowego wzoru, dodał każdemu miastu 4,5%, bo z obliczeń wynikało, że średni roczny przyrost poziomu to 2,24%. Każda tona odpadów, której samorządy nie przekażą do przetworzenia, będzie kosztować 270 zł. Sankcje spadną na gminy, a koszty na mieszkańców. Kary mogą być drakońskie, a wyliczenia Głuszyńskiego optymistyczne, bo wiadomo już dziś, że Polska nie jest w stanie osiągnąć takiej liczby.

Dziś przetwarzamy zaledwie 21% odpadów. Do 2025 roku jesteśmy zobowiązani poddawać recyklingowi 77% butelek PET, a do 2030 r. aż 90%. A w 2030 roku wejdą w życie nowe przepisy UE, które mówią o tym, że kraje członkowskie będą musiały przetwarzać 65% odpadów. Opłaty za wywóz śmieci w niektórych gminach wzrosły o 200%. A ma być jeszcze drożej.

Nie tylko Polska ma problemy z recyklingiem

Komisja Europejska przewiduje, że poza Polską norm w tej kwestii nie spełni jeszcze 13 innych krajów członkowskich, takich jak Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Grecja czy Słowacja. Planowane są wizytacje kontrolne na najwyższych szczeblach. Czas niesegregowanych śmieci się kończy.