W Polsce zabraknie węgla opałowego? Sprzedawcy: sytuacja jest dramatyczna

W Polsce zabraknie węgla opałowego? Sprzedawcy: sytuacja jest dramatyczna

Izba Gospodarcza Sprzedawców Węgla Polskiego skierowała list do Premiera RP Mateusza Morawieckiego. Zwraca w nim uwagę na szereg poważnych zagrożeń, jakie niesie za sobą niedawno wprowadzone embargo na import węgla z Rosji. Wyliczenia sprzedawców wskazują, że w Polsce zabraknie węgla opałowego. Czy mamy się czego obawiać?

W Polsce zabraknie węgla opałowego?

Sprzedawcy węgla tłumaczą, że list do premiera został wysłany w trosce o ich klientów, czyli  4 mln gospodarstw domowych, które ogrzewają się węglem. Problemy mogą mieć także tysiące firm zajmujących się dystrybucją opału w Polsce. Węgiel jest już dwa razy droższy niż rok temu, a teraz prognozowane są jego braki. Czy w Polsce naprawdę zabraknie węgla opałowego?

Odcięcie z dnia na dzień rosyjskiego węgla powoduje trzy zasadnicze problemy, na które zwraca uwagę organizacja:

• brak nawet 11 mln ton węgla,

• potencjał do ogromnych wzrostów cen surowca,

• brak odpowiedniej ilości jakościowego węgla dla sektora komunalno-bytowego.

Izba Gospodarcza twierdzi, że krajowe wydobycie nie pokryje luki w zapotrzebowaniu na surowiec. Sprzedawcy zwracają także uwagę, że niewystarczający okaże się eksport węgla zza granicy:

Jeśli chodzi o węgiel z zewnątrz, od początku roku do 15 kwietnia zaimportowano ok. 2 mln ton. Po wprowadzeniu embarga na węgiel z Rosji, drogą kolejową mogłyby wjechać znaczące ilości węgla z Kazachstanu, jednakże rynek już się spodziewa, że Rosjanie w ramach odwetu za embargo zablokują tranzyt węgla z Kazachstanu już w maju.

Zostają porty. Maksymalna przepustowość portów według naszej najlepszej wiedzy to 8mln ton węgla na rok, lecz jeden kwartał już minął co daje już tylko 6mln ton. Realistycznie, biorąc pod uwagę konkurencję o szlaki wodne z innymi surowcami, myślimy że można zakładać ok. 4 mln ton przepustowości do końca roku. Razem daje to podaż ponad roczną produkcję krajową na poziomie 6 mln ton. Przy założeniu niezmienionego popytu daje to niemożliwy do uzupełnienia brak na poziomie 11 mln ton

Piszemy niemożliwy, gdyż musiałby on być uzupełniony drogą kolejową z południa lub zachodu (to nierealne) lub drogą lotniczą (to jeszcze bardziej nierealne).
Jak na złość, zapotrzebowanie na węgiel może być wyższe niż dotychczas. Biorąc pod uwagę relatywną atrakcyjność cenową węgla w stosunku do gazu w energetyce i oczekiwania większego niż w roku ubiegłym eksportu energii elektrycznej luka ta może być jeszcze większa czytamy w komunikacie.

6 mln ton ma zabraknąć w sektorze energetycznym, a 5 mln ton w sektorze komunalno-bytowym. 6 mln to zaledwie ok. 20 % zużycia energetyki, jednak w sektorze komunalno-bytowym 5 mln ton to aż 40% całego rynku. Sprzedawcy twierdzą, że niedobór ma być odczuwalny jak nigdy dotąd. 

Czym zastąpić węgiel?

Izba Gospodarcza przedstawia dwie propozycje zniwelowania problemów z węglem:

Obniżenie do zera stawki VAT na węgiel co najmniej do końca roku.
• Przekierowanie szerszego strumienia wysokojakościowych, tańszych krajowych węgli opałowych do sektora komunalno-bytowego poprzez sieci dealerskie. Gorsze jakościowo węgle importowane, mogłyby trafić do energetyki, która jest dużo lepiej przygotowana do spalania tego typu paliw w sposób bezpieczny dla zdrowia ludzkiego i środowiska.

Czy te działania przyniosą oczekiwany efekt? To możliwe, jednak w obliczu komplikującej się sytuacji na rynku energetycznym, coraz bardziej widoczna jest konieczność odblokowania pełnego potencjału odnawialnych źródeł energii w Polsce. 

Rezygnacja ze spalania węglem ma zatem sens nie tylko ze względu na ochronę powietrza, ale także w ujęciu ekonomicznym. Korzystanie z tego paliwa staje się dużo droższe od innych opcji.

Polski Alarm Smogowy, który już w lutym apelował o embargo na rosyjskie surowce, od samego początku wskazywał na konieczność przyspieszonej transformacji energetycznej w Polsce. 

Zielona energia metodą na Putina

Konieczność termomodernizacji domów w Polsce staje się szczególnie widoczna w przypadku prognozowanego braku węgla w sektorze komunalno-bytowym. 

– Pilnie trzeba zapewnić alternatywne, zrównoważone źródła ciepła dla mieszkańców i zwiększyć skalę inwestycji w efektywność energetyczną oraz własne źródła energii w przedsiębiorstwach i przemyśle. 

W obliczu ataku na Ukrainę, te działania nie mogą być rozłożone na wiele lat do przodu, jak zakładano, ale muszą rozpocząć się w nadchodzących dniach, tygodniach i miesiącach. Potrzebne będą ogromne środki i wiele inwestycji. Nie uda się to bez wsparcia Unii Europejskiej. Polska musi więc zakończyć konflikty z UE i przeznaczyć pieniądze z unijnego Funduszu Odbudowy na transformację energetyki i transportu. To w tej chwili obowiązek rządu wobec Polek i Polaków, imperatyw moralny i prawdziwe wsparcie, jakiego potrzebuje Ukraina – apelował w lutym Polski Alarm Smogowy.

Jak przygotować się na następną zimę?

NFOŚiGW rozpoczął już nabór wniosków w programie „Moje Ciepło”, który pozwala na pozyskanie dofinansowania do pompy ciepła w wysokości do nawet 21 tys. zł. W połowie roku ruszyć ma także program „Ciepłe mieszkanie”, który dodatkowo wesprze termomodernizację i wymianę źródeł ciepła w domach jednorodzinnych.

– W żywotnym interesie Polski jest postawienie na efektywność energetyczną domów, przemysłu i innych branż. Najbezpieczniejszym paliwem jest to, którego nie zużyjemypodkreślał w apelu do premiera w lutym Andrzej Guła, lider Polskiego Alarmu Smogowego.

W związku ze złamaniem kontraktu jamalskiego w Europie komplikuje się także sytuacja na rynku cen gazu.

źródło: polski-wegiel.pl, zdj. główne – Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.