Warsztat w duchu zero waste

Większość z nas woli coś wyrzucić, nawet jeśli wiąże się to z koniecznością zakupu nowej rzeczy. Często jest to niestety dużo łatwiejsze niż znalezienie warsztatu, który zreperuje uszkodzoną odzież, czy elektronikę. Nowo otwarty zakład w Glasgow jest pierwszym krokiem do zmiany naszych przyzwyczajeń i przysłużenia się środowisku.

Dzielnica Govanhill w duchu zero waste

Po otwarciu warsztatu naprawczego w dzielnicy Govanhill, setki mieszkańców zaczęło przynosić zepsutą elektronikę i ubrania do naprawy. Udało im się oprzeć chęci pozbycia się problemu poprzez zakup nowej rzeczy i wyrzucenie uszkodzonej.

Oryginalny sklep nazywa się Remade i ma raz na zawsze zmienić sposób, w jaki konsumuje Wielka Brytania.

Remade jako dobry biznes

Zespół techników, mechaników i krawców pracuje nie z dobroczynności, ale w ramach tego, co redakcja BBC określiła jako “dobrze prosperujący biznes naprawiający każdy możliwy do wyobrażenia gadżet, sprzęt gospodarstwa domowego, maszynę do trawy, odzież, biżuterię, a nawet ozdoby świąteczne”.

Remade charytatywnie

Oprócz naprawiania zepsutych przedmiotów Remade działa również na nieco innej płaszczyźnie. Odnajduje nieużywane, ale jeszcze sprawne przedmioty w nowych domach i oddaje je do rodzin, w których ich brakuje.

Do tej pory dostarczyli 1000 komputerów potrzebującym ludziom po otrzymaniu darowizn od rady miasta Glasgow.

Remade dla środowiska

Zakład nie tylko pomaga biedniejszym rodzinom, ale i w dużej mierze działa dla dobra środowiska. Stara elektronika w ogromnym stopniu przyczynia się do kumulacji niedegradowanych odpadów na wysypiskach. Co więcej, to nie tylko ciężar transportu, przechowywania i wyrzucania e-odpadów na składowisko, ale emisje pochodzące z produkcji ich zamienników.

Na przykład komputery, telefony i tablety potrzebują mikroukładów, które do produkcji wykorzystują lit, bedący rzadkim minerałem, a jego wydobycie jest kosztowne – zarówno pod względem finansowym, jak i środowiskowym – powoduje emisję CO2.

Źródło: Good News Network

.