Wiatr we włosach i w przenośnej turbinie

Tym razem nie łapacz snów, lecz łapacz wiatru zafascynował Duńczyków. Zainspirował ich również do spędzania większej ilości wolnego czasu na łonie natury. Kto lubi tryb biwakowania, ale z dostępem do niezależnego źródła prądu, ucieszy się na nowy kopenhaski wynalazek.

Energia wiatrowa w 15 minut

Kopenhaska firma KiteX zaprezentowała swój nowy wynalazek – przenośną turbinę wiatrową wykonaną z włókien z recyklingu. Funkcjonalna turbina jest idealnym rozwiązaniem dla podróżników, czy współczesnych nomadów. Brak prądu na dzikim campingu lub tym z ograniczonym dostępem do prądu, mógł stanowić niekiedy problem, a teraz może się to zmienić. TZ lekką, skompresowaną turbiną, którą montuje się w 15 minut, oblicze wypraw pod namiot i podróży kamperem radykalnie się odmieni. Energia płynąca z KiteX może posłużyć jako awaryjne źródło mocy.

Łapacz wiatru można szybko i łatwo zamontować na dowolnej przestrzeni. Kompatybilna konstrukcja to niewątpliwa zaleta tej innowacji. Nie trzeba się martwić również o jej stabilność – KiteX jest podtrzymywany przez linki zamocowane w gruncie.

źródło: KiteX

KiteX jest dostępny w dwóch wersjach – działa samodzielnie lub razem z panelami solarnymi. Wersja lite o mocy 200 W pozwala zasilić małą lodówkę do schłodzenia napojów i jedzenia, lampki (latarki), laptopa lub router. Wersja pro o mocy 600 W pozwala na naładowanie roweru elektrycznego, elektronarzędzi, podgrzanie wody i naładowanie innych sprzętów elektronicznych.

źródło: KiteX

Andreas Okholm, twórca przełomowego KiteX zapewnia o trwałości produktu:

Łapacz wiatru jest trwały, przetrwa średnią prędkość wiatru do 20 m/s, a nawet większe porywy. Konstrukcja jest stabilna, ponieważ znajduje się w gruncie. Jest lekka i wytrzymała. Nie potrzebuje ciężkich, stalowych elementów i wsporników.

Wszystkie dane techniczne znajdziesz tutaj.

źródło: desingboom.com