W 2030 roku Korea Południowa będzie generować dwadzieścia procent energii z OZE

Prezydent Korei Południowej Moon Jae-in oświadczył, że jego kraj chce, by dwadzieścia procent energii elektrycznej pochodziło z odnawialnych źródeł energii. Państwo chce osiągnąć ten cel już w 2030 roku. Przedstawiciel Korei Południowej wyjaśnił, że zależy im przede wszystkim na ograniczeniu zależności kraju od paliw kopalnych i elektrowni jądrowych.

Prezydent wyjaśnił, że w celu osiągnięcia tych ambitnych zamierzeń, będzie namawiał firmy oraz małych kupców do korzystania z energii odnawialnych poprzez zachęty finansowe i inne pakiety promocyjne. Ponadto władze Korei Południowej chcą, aby do 2030 roku przedsiębiorstwa i spółki generujące ponad 500 tysięcy KW energii bazowały w dziesięciu procentach na OZE. Zgodnie z rządowym dokumentem Renewable Porttfolio Standard władze kraju wymagają od firm energetycznych, by w określonej części wytwórczej korzystały z OZE.

Korea Południowa chce również, by elektrownie słoneczne na terenie kraju były budowane wraz z systemami magazynowania energii, które mogą się przysłużyć do efektywniejszego wykorzystania energii słonecznej.

Już w czerwcu tego roku prezydent Moon Jea-in zapowiadał, że jego kraj będzie stronił od planowania budowy nowych elektrowni jądrowych oraz wydłużania żywotności obecnie istniejących na rzecz minimalizowania udziału energii jądrowej w miksie energetycznym Korei.

„Skończymy plany generacji jądrowej oraz utorujemy drogę do epoki bez atomu” – powiedział przedstawiciel Korei Południowej podczas zamknięcia najstarszego reaktora w kraju – Kori 1 w Busan, zlokalizowanego około trzysta kilometrów na południowy wschód od Seulu. W czasie kampanii wyborczej polityk skupiał się m.in. na postulatach związanych z ograniczaniem udziału energii węglowej i jądrowej w koreańskim miksie energetycznym, jednak – jak zauważa agencja Reuters – nie zobowiązał się do konkretnych działań na rzecz zamknięcia elektrowni jądrowych. Prezydent poinformował, że władza postara się jak najszybciej zamknąć drugi najstarszy reaktor jądrowy – Wolsong 1. Decyzje i działania będą uzależnione przede wszystkim od zapotrzebowania państwa na energię i poziom zasilania krajowych sieci energetycznych.

Jak informuje agencja Reuters, Korea Południowa zamknęła reaktor jądrowy Kori 1 w nocy z 18 na 19 czerwca tego roku. Wspomniany reaktor przepracował już czterdzieści lat, w związku z tym osiągnął już swoją maksymalność zdolność techniczną.

Obecnie Korea Południowa posiada w użyciu dwadzieścia pięć reaktorów, które dostarczają do państwowych sieci około dwudziestu siedmiu procent energii elektrycznej. Aż czterdzieści dwa procent energii jest generowanych w elektrowniach geotermalnych. Większość z nich swoją dopuszczalną pod względem bezpieczeństwa żywotność zakończy w latach 2020–2030. Były prezydent Korei Południowej Lee Myung intensywnie promował energię jądrową jako jedno ze źródeł czystej energii. Wspierał lokalne firmy m.in. w wygranym przetargu na budowę reaktora jądrowego w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Obecny rząd chce postawić na rozwój odnawialnych źródeł energii oraz zwiększenie udziału sektora LNG. Zgodnie z planem udział OZE w 2030 roku będzie wynosił dwadzieścia procent.

Więcej informacji w: Nowy prezydent Korei Południowej: TAK dla czystej energii, NIE dla atomu

Previous Article

Plastikowe butelki budulcem łodzi oraz ekologicznych postaw w Kamerunie

Next Article

W 2019 roku Audi planuje wydać kolejnego elektrycznego SUV-a

1 komentarz

  1. ,,Aż czterdzieści dwa procent energii jest generowanych w elektrowniach geotermalnych.”

    A mają dopiero dojść do 20%

Dodaj komentarz