Do Polski trafia węgiel z okupowanych terytoriów Ukrainy

węgiel

W wyniku konfliktu pomiędzy Rosją a Ukrainą, nasz wschodni sąsiad utracił część swojego terytorium na rzecz samozwańczych republik, takich jak Ługańska Republika Ludowa oraz Doniecka Republika Ludowa. Zawłaszczone obszary są bogate w surowce, takie jak np. węgiel kamienny, a przez ich utratę Ukraina jest zmuszona do poszukiwania innych energetycznych rozwiązań. Co ciekawe, nowo powstałe republiki stanęły w obliczu wyzwania, jakim jest poszukiwanie nowych rynków zbytu na węgiel wydobywany na ich terenie. Okazuje się, że poprzez fałszowanie dokumentów surowiec ten trafia również do Polski.

Jak informuje portal Gazeta Prawna, w Katowicach działa spółka Doncoaltrade, w której zdecydowaną większość udziałów ma Ołeksandr Melnychuk, były minister energetyki i przemysłu węglowego w Ługańskiej Republice Ludowej. Węgiel wydobywany z ŁRL trafia najpierw do Rosji, gdzie przypisywane jest mu pochodzenie ukraińskie na podstawie tego, w jakim kraju zarejestrowane są firmy dokonujące transportu. Z Rosji natomiast dystrybuowany jest m.in. do Polski, a w całym procesie pośredniczą właśnie takie spółki, jak Doncoaltrade. Według szacunków tylko w III kwartale 2016 roku do Polski mogło trafić nawet 11 tysięcy ton antracytu, pochodzącego właśnie z okupowanych terenów.

Igor Nasalik, minister energetyki Ukrainy, który na początku października br. przybył z wizytą dyplomatyczną do Warszawy, wyraził swoje głębokie zaniepokojenie powyższym procederem: My kupujemy antracyt od USA, od państw afrykańskich, a Polska – z naszych terytoriów okupowanych – zauważył Nasalik.

Previous Article

Pionowa farma zasilana fotowoltaiką powstała wewnątrz bloku

Next Article

Chiny pomogą Ukrainie w budowie sporej farmy wiatrowej

Dodaj komentarz