Globalne ocieplenie przyspiesza. Apel do premiera Morawieckiego

Czy początek nowej dekady daje nadzieję na to, że zażegnamy kryzys klimatyczny? Płonęły lasy Syberii i Amazonii, teraz płonie Australia. Globalne ocieplenie przyspieszy, ale konserwatywne rządy odwracają oczy od faktów. 

Polscy artyści i dziennikarze (m.in. Maja Ostaszewska, Karolina Korwin-Piotrowska czy Anja Rubik) piszą listy do premiera Morawieckiego, który neguje powagę problemu zbliżającej się katastrofy klimatycznej. Zachęcają też do tego resztę obywateli. 

Maja Ostaszewska napisała na Facebooku apel do swoich fanów: „Australia nie pamięta tak potwornych pożarów. Owszem, każdego roku dotykał ją „bushfire”, ale nigdy dotąd na taką skalę. Zginęły już 22 osoby i według szacunków australijskich ekologów 480 milionów zwierząt. W tym 8000 koali, którym grozi całkowite wyginięcie. Serce pęka kiedy patrzę na te obrazy. A co najgorsze przyczyną tak strasznych pożarów są działania człowieka. Okrucieństwo i bezmyślność. Tak właśnie wygląda katastrofa klimatyczna, która dotyczy nas wszystkich. Każdy kto ją neguje jest szaleńcem. Przywódcy państw i przedstawiciele wielkich koncernów, którzy ją ignorują i nie wprowadzają systemowych rozwiązań prowadzących do zatrzymania ocieplenia klimatu, są bezpośrednio odpowiedzialni za to co się dzieje. Wprowadzajmy zmiany w naszym codziennym życiu i apelujemy, naciskajmy na polityków. Na ostatnim zdjęciu adres mailowy do Premiera Mateusza Morawieckiego Kontakt@kprm.gov.pl Piszmy listy z żądaniem natychmiastowych działań, rozwiązań na rzecz ochrony klimatu. To skandal, że Polska jako jedyna w Europie nie podpisała na szczycie w Brukseli porozumienia dotyczącego neutralności klimatycznej do 2050 roku. Naukowcy od lat alarmują o tragicznych skutkach naszego sposobu życia. Według ich danych, w Polsce już niedługo będziemy się mierzyć z brakami wody. Spośród wszystkich krajów Unii, mamy jej najmniejsze zasoby. Płonęła Amazonia, topią się lodowce, Wenecja tonie…Niewyobrażalne, że politycy i wielkie koncerny nadal udają, że nie ma problemu. Biorę się do pisania i Was także do tego zachęcam”.