#Hulajnogachallenge – hulajnogi w praktyce – zalety, technika jazdy i przeszkody

Minęły ponad 2 tygodnie naszego wyzwania #hulajnogachallenge! Czas więc na kilka pierwszych wniosków wysnutych z doświadczeń śmigania na hulajnogach do pracy i w wolnych chwilach.

Zalety jazdy na hulajnodze

Hulajnoga, jako alternatywny środek transportu dla samochodów, komunikacji miejskiej czy roweru, sprawdzi się:
– w dojeździe na krótkich lub średnich dystansach – z naszej praktyki wynika, że tak do maksymalnie 5-6 km,
– w swobodnym poruszaniu się po mieście – z łatwością można unikać korków oraz dowolnie opracować sobie trasę do pracy i z powrotem, unikając ruchliwej ulicy lub niezbyt dobrej jakości podłoża. Mamy sporo satysfakcji, gdy mijamy auta stojące w korku;
– jako poranny trening – to świetny sposób na rozgrzewkę przed pracą / szkołą, sposób na poranne rozbudzenie się oraz trening dla naszych mięśni nóg i… brzucha! Jazda na hulajnodze wymaga utrzymywania równowagi, co doskonale wpływa na nasze tzw. mięśnie głębokie i postawę;
– jako alternatywa do spaceru lub roweru – wiecie, że jazda na hulajnodze angażuje sporo mięśni i dzięki temu nasz wysiłek energetyczny jest większy niż podczas spaceru lub jazdy na rowerze? Dzięki temu spalamy też więcej kalorii. Godzina jazdy na hulajnodze to nawet 500 kcal!

Hulajnoga jest dla każdego – rynek oferuje szeroki asortyment sprzętu, w sklepach znajdziemy więc hulajnogi dla dorosłych, dla dzieci, jak i bardzo uniwersalne, regulowane modele.

Technika jazdy na hulajnodze

Na co trzeba uważać, poruszając się na hulajnodze? Ważna jest technika jazdy – należy:
– szybko nauczyć się sprawnie zmieniać nogi – dzięki temu nie będziemy nadmiernie obciążać naszych stawów oraz kręgosłupa i poprawimy naszą koordynację ruchową,
– w trakcie przyspieszania należy pochylić się do przodu i wykonywać energiczne, naprzemienne odepchnięcia, gdy chcemy zahamować należy przesunąć się na tył podestu,
– utrzymywać prawidłową postawę, tzn. lekko ugięte w kolanach nogi, proste plecy, napięte mięśnie brzucha – inaczej szybko pojawi się ból nóg lub kręgosłupa,
– nie patrzeć wyłącznie w dół – podczas jazdy powinno patrzeć się prosto przed siebie, przez cały czas, nawet w trakcie odpychania. Musimy wiedzieć, co dzieje się dookoła nas, ponieważ jesteśmy uczestnikami ruchu.

Technika jazdy na hulajnodze nie jest trudna – jej wypracowanie nie zajmuje dużo czasu. Mimo początkowych problemów ze zmianą nóg, szybko opanowałyśmy hulanie i teraz pokonanie trasy jest dużo łatwiejsze niż na początku naszej przygody.

Jazda na hulajnodze – przeszkody

A co najbardziej nam przeszkadza? Zdecydowanie wysokie krawężniki oraz słabej jakości podłoże – kostka brukowa, mimo amortyzatorów, w które wyposażone są hulajnogi, bywa naprawdę denerwująca.

Figla czasem płata nam również pogoda – poranki są jeszcze zimne, więc czasami przydałyby się rękawiczki, a gdy pada deszcz – warto wykorzystać możliwości tzw. transportu kombinowanego. Z złożoną hulajnogą bez problemu powinniście wsiąść do tramwaju lub autobusu. Nam się to bez przeszkód udaje!

Czy ktoś z Was przesiadł się na hulajnogę?

__________________________

Sprawdźcie też inne materiały z naszego #hulajnogachallenge:

2 comments
  1. Mam do was pytanie odnośnie Nils QD202, jako że jedna z was ma z nią do czynienia w praktyce, to pewnie będzie umiała odpowiedzieć na moje pytania lepiej niż pan sprzedawca ze sklepu. 😉 Przymierzałam się ostatnio do tej hulajnogi, ale dwie rzeczy mnie niepokoją. Pierwsza to potencjalnie niebezpieczny system składania – boję się, że w trakcie jazdy przy zmianie nóg przycisnę stopą przycisk od blokady i złożę sobie hulajnogę w trakcie jazdy, co raczej nie skończyłoby się dobrze. Jak dotąd sprawuje się hulajnoga pod tym względem, czy zdarzyło się przypadkiem o ten przycisk zawadzić? Druga rzecz to brak hamulca przedniego, bardzo nurtuje mnie to, czy w pewnych momentach nie odczuwa się jego braku i czy samo hamowanie na tylne koło wystarczy, żeby kontrolować przyspieszenie w trakcie zjazdu z górki.

    Ciekawi mnie też wasz sposób jazdy – wiem, że dobrze jest zmieniać nogi, ale czy zmieniacie je jedna po drugiej od razu, czy raczej trochę odbijacie się lewą, trochę prawą, zmieniając nogi w odstępie jakiegoś czasu? QD202 wydawało mi się pod tym względem prostsze, zupełnie nie wyobrażam sobie ciągłej zmiany nóg na podeście tak wąskim jak HA230D, bałabym się, że się przewrócę. 😛 Zawsze zwracam uwagę na prawdopodobieństwo upadku, bo jestem osobą już kontuzjowaną i kolejny upadek, zwłaszcza na rękę, mógłby mieć dla mnie bardzo poważne konsekwencje. Lepiej na zimne dmuchać.

    Pozdrawiam was i dzięki za ten challenge – trochę ułatwia ludziom takim jak ja decyzję, nie mówiąc już o samej możliwości przyjrzenia się hulajnogom Nils na filmikach, bo jest tego w internecie mało.

    1. Agnieszko! System składania hulajnogi Nils QD202 jest tylko potencjalnie niebezpieczny. 😉 Joannie, która korzysta z tej hulajnogi, jeszcze nie zdarzyło się przez przypadek podczas jazdy jej złożyć. Spory podest też sprawia, że prawdopodobieństwo depnięcia i złożenia jest naprawdę małe. Co do hamulca, rzeczywiście brak hamulca przedniego w QD202 to pewien dyskomfort – trzeba się wprawić w łapaniu równowagi i hamowaniu nożnym, ale po kilku przejazdach staje się to naprawdę proste. Jeśli chodzi o wyhamowanie prędkości na prostej drodze (bez górki) – nie ma najmniejszego problemu. Ale jak zjeżdża się ze sporej górki, to moment hamowania jest długi i prędkość traci się powoli. Pędząc z górki na pazurki, trzeba więc wziąć to pod uwagę. 😀

      System zmieniania nogi trzeba szybko ogarnąć – odciąża to kręgosłup i człowiek hulając, po prostu mniej się męczy! Polecamy 🙂 Każdy wypracowuje sobie swój system. Sylwia, poruszająca się na modelu HA230D zmienia nogę raz za razem, Joanna odpycha się trzy razy jedną nogą, trzy razy drugą. Jak komu wygodnie. Czas zmiany zależny jest od prędkości – jak rozpędzamy się na hulajnodze, to nogi zmieniamy szybciej, odpychamy się mocniej i częściej, jak już jedziemy dość szybko, to nie trzeba tak często.

      Dla Sylwii wąski podest w HA230D nie jest problemem. 🙂 Owszem, jest on mniejszy od tego w QD202, ale wszystko to kwestia wprawy i z czasem przyzwyczajenia. Jak widać na materiałach z wyzwania, można zmieścić na nim obie stopy.

      A co do upadków – w przypadku hulajnóg problemem zawsze jest nierówne podłoże, które potrafi wyhamować hulajnogę lub np. sprawić, że “utknie” ona w jakiejś szczelinie i wtedy prawdopodobieństwo gleby jest duże. Trzeba jechać uważnie. 🙂

      Pozdrawiamy i cieszymy się, że challenge z hulajnogami jest przydatny. 😀

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej: