Koronawirus uderza w hodowlę zwierząt. Świnie i krowy bez opieki?

Rolnicy zmuszeni do kwarantanny nie będą mogli się opiekować zwierzętami przez ponad dwa tygodnie. Hodowcy trzody chlewnej apelują o utworzenia „zielonego korytarza” dla producentów i dostawców. 

– Zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego kraju wymaga, aby w obecnej sytuacji zagrożenia epidemiologicznego COVID-19 rząd przewidział stworzenie „zielonego korytarza” dla producentów i dostawców żywnościpoinformował Aleksander Dargiewicz, prezes Polpig – Krajowego Zrzeszenia Producentów Trzody Chlewnej.

Zwierzętom musi być zapewniona opieka na jak najwyższym poziomie.

Objęcie kwarantanną rolników lub pracowników obsługi może skutkować brakiem opieki nad zwierzętami przez okres dwóch tygodni lub dłużej, w przypadku kolejnych nakładanych okresów kwarantanny. Zorganizowanie szybkiego zastępstwa nie będzie możliwe, z uwagi na specjalizację w poszczególnych etapach obsługi zwierząt, a dodatkowo z powodu ograniczeń bioasekuracyjnych związanych z zagrożeniem ASF – wskazuje Dragiewicz w rozmowie z Portalem Spożywczym. 

Dragiewicz podkreśla też, że działania muszą zostać podjęte natychmiast, ponieważ problem dotyczy wielu sektorów branży. Zwraca uwagę na pewien paradoks – z jednej strony rolnicy muszą dbać o dobrostan zwierząt, z drugiej muszą się poddać kwarantannie na okres 14 dni pod groźbą kary administracyjnej w wysokości 5 tys. zł. 

Branża samodzielnie podjęła już działania, które mają na celu ochronić zarówno zdrowie ludzi, jak i dobrostan zwierząt:

Podzielono załogi pracownicze na dwie zmiany, które nie kontaktują się ze sobą ani w czasie pracy, ani poza pracą. Między zmianami zachowana jest minimum 30 minutowa przerwa. W przypadku potwierdzenia infekcji CoVID-19 u pracowników z jednej zmiany, przez 2 tygodnie kwarantanny całość obowiązków przejmuje druga zmiana.

Pracownicy jednej zmiany pracują w różnych miejscach fermy, sekcjach lub działach, większość zadań jest wykonywana samodzielnie, bez konieczności kontaktu z innymi osobami. Dojazd do pracy odbywa się indywidualnie własnymi samochodami lub rowerami, bez konieczności korzystania z transportu publicznego. W niektórych przypadkach pracodawca zapewnia samochód pracownikowi, aby mógł dojechać do pracy. Pracownicy są poinformowani, że w razie gorączki, kaszlu, duszności lub innych objawów chorobowych mają nie przychodzić do pracy.

Zminimalizowano usługi wszystkich kontraktowych firm zewnętrznych. Dozowniki z dezynfektantami zamontowane zostały przy każdym wejściu na fermę, pracownicy korzystają z nich przy wejściu i przy wyjściu z fermy. Samochody przyjeżdżające na teren fermy są myte i dezynfekowane, kierowca zmienia buty i ubiera odzież ochronną, za każdym razem buty i ubranie są czyste. Kierowcy pojazdów wyjeżdżających na fermę (pasza, paliwa, transport zwierząt) nie mają żadnego kontaktu fizycznego z obsługą fermy. Kierowcy pojazdów (pasza, transport zwierząt) mają na wyposażeniu samochodu jednorazowe rękawiczki, żele dezynfekujące.

źródło: portalspozywczy.pl