pszczoły

Minister rolnictwa pozwala na trucie pszczół!




Od 2013 roku obowiązywał w Polsce zakaz stosowania neonikotynoidów w rzepaku. Dlaczego? Pestycydy te są wyjątkowo niebezpieczne dla pszczół – zabijają je. Oprócz tego, substancje są  groźne również dla innych stworzeń – m. in. dla dżdżownic i mrówek. Od 16 lipca 2018 roku rolnicy mogą bez przeszkód stosować neonikotynoidy. 

Szkodliwość neonikotynoidów potwierdzają badania

W kwietniu na problem toksyczności neoniktynoidów zwróciła uwagę również Unia Europejska, która zakazała używania niektórych środków zawierających te szkodliwe substancje wszędzie z wyjątkiem upraw szklarniowych. Decyzję podjęto, biorąc pod uwagę badania Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). Podczas nich wykazano, że toksyczne substancje najpierw dostają się do gleby i wód, a następnie do roślin zapylanych przez pszczoły. W innych badaniach wykazano natomiast, że jedynie 5% substancji jest pobieranych przez roślinę z uprawy, do której pestycydy mają trafić, pozostała część trafia do roślinności spoza niej. Z raportem na temat szkodliwości neonikotynoidów, przygotowanym przez Greenpeace można zapoznać się tutaj.

Nie pozostawajmy obojętni

Choć niektóre kraje, takie jak np. Holandia, Francja czy Niemcy, zaostrzają przepisy, Polska zezwala stosować te toksyczne substancje. Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski uchylił właśnie zakaz, mimo że przed objęciem władzy w ministerstwie wielokrotnie wypowiadał się negatywnie na temat pestycydów, przedstawiając tragiczne skutki ich stosowania dla pszczół i innych owadów.

Zdaniem Katarzyny Jagiełło Specjalistki ds. Różnorodności Biologicznej Greenpeace – neonikotynoidy są zagrożeniem nie tylko dla pszczół miodnych, ale również dla pozostałych gatunków  motyli, bezkręgowców wodnych, a nawet ptaków. Środki te są obecne nie tylko na polach uprawnych, ale też w glebie, ciekach wodnych i dzikiej roślinności. Ich stężenie stanowi duże zagrożenie dla środowiska naturalnego. Fundacja Greenpeace postanowiła przypomnieć ministrowi, by nie ulegał agrochemicznemu lobby, przygotowując petycję, pod którą do tej pory podpisało się ponad 50 tys. osób, a wskaźnik ten stale rośnie. Wszyscy, którzy chcą poprzeć akcję, mogą zrobić to tutaj.

Dodaj komentarz


Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Mogą Ci się także spodobać

Polscy inwestorzy nie radzą sobie z zagraniczną konkurencją na rynku fotowoltaicznym

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, polskie niewielkie firmy nie radzą sobie z zagraniczną konkurencją dużych funduszy inwestycyjnych, które chętnie lokują swoje środki w projektach fotowoltaicznych w Polsce. Powoduje to wypływ środków państwowych wypłacanych w ramach wsparcia OZE.