Morskie farmy wiatrowe. Jak wpłyną na wodne ekosystemy?

W czwartek (19 listopada) Komisja Europejska przedstawiła plany rozwoju morskiej energetyki wiatrowej. Aby wyeliminować korzystanie z paliw kopalnych i zapobiec globalnemu ociepleniu, Wspólnota zamierza 25-krotnie zwiększyć moce wiatrowe. Podobne założenia sformułował w środę premier Wielkiej Brytanii. Tymczasem organizacje środowiskowe martwią się o negatywny wpływ inwestycji na faunę wodną.

Komisja Europejska przygotowuje się na wzrost mocy wiatrowych z obecnych 12 gigawatów, do 60 gigawatów w 2050 roku. Ambitne plany ma też Wielka Brytania, która do 2030 roku ma uzyskiwać już 40 gigawatów mocy z wiatru. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

Konieczna jest ochrona fauny morskiej

Europejska Partia Zielonych podkreśla jednak, że budowa elektrowni wiatrowych może nieść negatywne skutki dla morskich ekosystemów. W swoim oświadczeniu partia wezwała Parlament Europejski do zapewnienia odpowiedniej ochrony dla stworzeń wodnych podczas budowy farm wiatrowych. 

– Niestety, strategia nie wspomina nic o zasadach ostrożności – skomentowała Grace O’Sullivan z Partii Zielonych. – Rozwijanie morskich elektrowni wiatrowych nie może odbywać się kosztem fauny i flory wodnej oraz bioróżnorodności. 

Bez odpowiedniego planowania przestrzennego i konsultacji społecznych, morska energetyka wiatrowa może zagrażać takim gatunkom jak morświn zwyczajny czy mewa. Zieloni podkreślają także, że dzięki rozsądnemu planowaniu, farmy wiatrowe pozytywnie wpłyną na dziką przyrodę, m.in.  poprzez stworzenie obszarów niedostępnych dla rybołówstwa.

Poza tym szczegółem Partia Zielonych pochwala główne założenia strategii. Twierdzi, że morska energetyka wiatrowa stanowi kluczowy czynnik w dążeniach do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku. 

Morskie elektrownie to korzyści dla gospodarki

Komisja Europejska wskazuje pozytywne aspekty wdrożenia morskich farm wiatrowych, obejmujące poprawę klimatu oraz niższe wydatki finansowe w długim okresie. Politycy zaznaczają też, że przyniesie ona szersze – ekologiczne i społeczne – benefity. 

– Obecna strategia pokazuje, że możemy wdrażać morską energetykę wiatrową, jednocześnie dbając o rozwój innych ludzkich aktywności, takich jak rybołówstwo, akwakultura, czy żegluga i spedycja. A to wszystko w zgodzie z naturą – powiedział Virginijus Sinkevičius, komisarz ds. środowiska, oceanów i rybołówstwa w KE. – Projekt pozwoli nam także chronić bioróżnorodność, a tym samym wspierać sektory, w których działalności kluczowy jest dobrostan morskich ekosystemów. 

Francja sprzeciwia się farmom wiatrowym

We Francji, popierającej energię atomową, morskie elektrownie wiatrowe nigdy nie budziły entuzjazmu, zwłaszcza na obszarach nadbrzeżnych, gdzie działalność gospodarcza opiera się na rybołówstwie i turystyce. Lokalne stowarzyszenia często protestowały przeciwko budowie farm wiatrowych, w obawie przed utratą swoich źródeł utrzymania. 

W bretońskim Saint-Brieuc w 2011 roku zezwolono na budowę morskiej elektrowni wiatrowej, jednak została ona zablokowana przez lokalną społeczność. Narzekała ona na brak rzetelnych konsultacji społecznych oraz badań nad możliwymi konsekwencjami dla środowiska. 

Rybacy z Saint-Brieuc przedstawili sprawę przed unijnym Trybunałem Sprawiedliwości, podkreślając degradujący wpływ budowy na wiele gatunków ryb, skorupiaków, czy małży, będących dumą regionu. 

Pomimo licznych zezwoleń rządu francuskiego w 2011, 2013 i 2016 roku, żadna z morskich farm wiatrowych nie została wybudowana. 

– Tak długo, jak nie ma żadnych dowodów o efektywności morskiej elektrowni wiatrowej zbudowanej we Francji, tak długo ciężko będzie rozwiać wątpliwości dręczące podmioty lokalne – stwierdziła Anne Georgelin z francuskiego Stowarzyszenia Źródeł Energii Odnawialnej, w rozmowie z Euractiv.fr. 

– Nie zapominajmy, że energetyka wiatrowa na morzu wykreuje wiele miejsc pracy, również dla ludzi zamieszkujących regiony nadmorskie – zauważyła komisarz Kadri Simson.

Rozwój morskich elektrowni także w Polsce

Morska energetyka wiatrowa będzie rozwijać się również w Polsce. W projekcie „Polityki Energetycznej Polski do 2040”, minister klimatu Michał Kurtyka podkreślił, że jej wdrażanie rozpocznie się od 2025 roku. W ciągu kolejnych 15 lat prognozowane jest osiągnięcie ok. 8-11 gigawatów mocy wiatrowych.

Źródło euractiv.com