Wiadomości OZE Na przedmieściach Krakowa stanął dom, którego dach pokrywa trawnik 13 października 2019 Wiadomości OZE Na przedmieściach Krakowa stanął dom, którego dach pokrywa trawnik 13 października 2019 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. W związku z wysokimi cenami gruntów w podmiejskiej części Krakowa stanął dom, którego dach schodzi prawie do samej ziemi. Takie rozwiązanie zapewnia prywatność mieszkańcom od strony drogi dojazdowej oraz północnych sąsiadów. Reklama Dom za Dachem, bo tak ze względu na nietypową budowę został nazwany obiekt, powstał na skutek dynamicznego rozwoju miasta, które zagarniając coraz większe obszary zieleni, skłoniło projektantów do zastosowania zupełnie innych rozwiązań. Przepisy wymogły na Bartłomieju Drabiku, architekcie projektu, zastosowanie skośnego dachu, co stanowiło wyzwanie zarówno techniczne, jak i finansowe. Zielony, północny dach zyskał spadek 45 stopni, a jego powierzchnię obsadzono rozchodnikami. Dzięki temu nie wymaga podlewania, nawet podczas długotrwałych suchych okresów. Kolejnym charakterystycznym elementem stała się konstrukcja z drewna klejonego z ukośnie poprowadzonymi elementami, przenikająca także do wnętrza budynku. Znacznie mniejsza, południowa część dachu pokryta została panelami fotowoltaicznymi. Natomiast elewacje Domu za Dachem wykonano z desek cedru kanadyjskiego, który nie wymaga zabezpieczeń przed czynnikami atmosferycznymi i owadami, przez co z czasem nabierze srebrno-szarego odcienia. Dzięki nietypowej budowie powierzchnia dachu zielonego znacznie przekroczyła powierzchnię terenu zajętą przez sam budynek. – Można powiedzieć, że oddano naturze z nawiązką, to co jej zabrano – mów architekt. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.