Nie żyje białucha arktyczna, która utknęła w Sekwanie

Nie żyje białucha arktyczna, która utknęła w Sekwanie

Bezprecedensowa akcja wyłowienia białuchy arktycznej z Sekwany niestety nie ma szczęśliwego finału. 800-kilogramowy waleń zmarł podczas transportu. W ciepłej, słodkiej wodzie rzecznej przebywał tydzień.

Białucha arktyczna – walka o życie

We wtorek (9.08), po sześciu godzinach akcji ratownikom udało się wyciągnąć białuchę arktyczną ze śluzy w Saint-Pierre-la-Garenne w północnej Francji. Ważące 800 kg zwierzę zostało wciągnięte w sieć holowaną przez dźwig i umieszczone na barce. Od razu zajęło się nim kilkunastu weterynarzy.

Następnie zwierzę umieszczono w chłodni w ciężarówce, w której miało zostać przetransportowane do leżącego 160 km dalej miasta Ouistreham. Weterynarze planowali, że po kilku dniach obserwacji wypuszczą białuchę do naturalnego środowiska.

Niestety jej sytuacja była dramatyczna. Zwierzę powinno ważyć ok. 1200 kg, a tymczasem jego waga wynosiła 800 kg. Miało także problemy z oddychaniem. Weterynarze podjęli decyzję o uśpieniu.

ev sustainability digital ad 300x250 921167513 PL final jun28 1
ev sustainability digital ad 750x200 949073423 PL PL Aug22 final 1

– Z ciężkim sercem informujemy, że białucha nie przeżyła transportu. Zdawaliśmy sobie sprawę, że jest on ryzykowny, ale niezbędny, aby dać szansę zwierzęciu. Po pogorszeniu się jego stanu, lekarze weterynarii podjęli decyzję o jego uśpieniu podała francuska organizacja ekologiczna Sea Shepherd France na Twitterze.

Co białucha arktyczna robiła nad Sekwaną?

Białucha przebywała w wodach Sekwany, zaledwie 70 km od Paryża, przez tydzień. Blokowała ją śluza w Saint-Pierre-La-Garenne. Nie przyjmowała pokarmu podawanego przez ratowników, a jej stan z dnia na dzień się pogarszał.  Ekolodzy nie wykluczali, że na stan zwierzęcia wpłynęła słodka woda oraz zanieczyszczenia rzeczne.

Białuchom zdarza się zapuszczać w górę rzeki nawet na znaczne odległości, ale zwykle przebywają w wodach arktycznych – zarówno płytkich, przybrzeżnych, jak i głębokich, oddalonych od lądu. Najczęściej spotykamy je w zimnych wodach Oceanu Arktycznego, a gdy morze zamarza migrują na południe do wód subarktycznych.

Żyją w niewielkich grupach. A ich pożywieniem są ryby, skorupiaki i głowonogi. Nazywane są wielorybami białymi. I chociaż rodzą się jako szare lub brązowe, do 5 roku życia ich skóra blednie aż osiągnie kolor biały. Pomaga im to wtopić w się w otoczenie (lód). To jeden z najmniejszych gatunków wieloryba. Są też bardzo towarzyskie. Do 2012 roku była gatunkiem bliskim zagrożenia.

To nie pierwszy udokumentowany przypadek obecności białuchy w europejskich rzekach, choć na pewno nie jest to zjawisko typowe. W 1966 zwierzę płyneło rzeką Ren aż do Bonn w Niemczech.

Niecodzienne zachowania arktycznych zwierząt

W ostatnim czasie dochodzi do coraz większej liczby takich sytuacji. Na migracje zwierząt ma wpływ topnienie arktycznego lodu spowodowane zmianami klimatu. Zwierzęta wypuszczają się na dalekie wędrówki szukając pożywienia. Pod koniec czerwca mors arktyczny zagościł na dzikiej plaży w pobliżu Mielna nad Bałtykiem. Niecały miesiąc po wizycie morsa organizacja WWF Polska przekazała smutne wieści. Zwierzę nie przeżyło tej wędrówki. Aby wydostać się z Bałtyku mors musiał pokonać labirynt cieśnin i wysp. Nie sprzyjała mu też coraz słodsza woda i znikoma ilość pokarmu.

źródła: divessi.com, PAP, wikipedia, fot. główne: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.