Niemcy stawiają na wodór, ale kluczową rolę odegra import spoza Unii Europejskiej

Niemcy stawiają na wodór, ale kluczową rolę odegra import spoza Unii Europejskiej

Wodór zyskuje w Niemczech na znaczeniu jako strategiczny surowiec i kluczowy element transformacji energetycznej. Berlin będzie jednak musiał oprzeć się na imporcie z dodatkowych źródeł, takich jak z Afryka czy Norwegia.

Podcast

Import wodoru a polityka energetyczna UE

Zgodnie z planem REPowerEU w ciągu najbliższych lat wszystkie państwa członkowskie UE będą musiały podjąć krytyczne decyzje dotyczące rozwoju gospodarki wodorowej. Osiągnięcie unijnego celu importu 10 milionów ton zielonego wodoru rocznie będzie wymagało dokonania znaczących inwestycji w obrębie granic UE, a także stworzenia warunków dla inwestycji w dostawy spoza wspólnoty. 

Współpraca w zakresie zapewnienia dostaw zielonego wodoru powinna obejmować badania naukowe, politykę regulacyjną i inwestycje bezpośrednie. Tylko dzięki podjęciu tych działań unijny rynek wodoru może się stać pomostem w ściślejszych relacjach pomiędzy UE a państwami ościennymi. Kraje sąsiadujące z UE, dysponujące dużą ilością taniej energii elektrycznej z OZE, mogłyby stać się producentami zielonego wodoru. To z kolei miałoby współmierne konsekwencje geoekonomiczne oraz geopolityczne i umożliwiłoby przyspieszenie ich rozwoju gospodarczego.

Współpracę zagraniczną w imporcie wodoru najlepiej widać już na przykładzie Niemiec.

Import wodoru w polityce energetycznej Niemiec

Republika Federalna Niemiec w „Narodowej Strategii Wodorowej” (niem. Nationale Wasserstoffstrategie)  przyjętej w 2020 roku wyznaczyła kierunki rozwoju gospodarki wodorowej. Strategicznym celem jest zastępowanie paliw płynnych i gazowych zielonym wodorem, który postrzegany jest jako rozwiązane przyjazne środowisku naturalnemu. 

Celem Republiki Federalnej Niemiec jest rozbudowanie mocy elektrolizerów do 5 GW w perspektywie 2030 roku, a w perspektywie 2040 roku – do 10 GW. W ramach realizacji nowej strategii wodorowej niemiecki rząd federalny zainwestuje 9 mld euro (ze swojego 160 mld euro planu naprawy gospodarczej Covid-19) w projekty związane z zielonym wodorem. 7 mld euro zostanie zainwestowane na niemieckim rynku krajowym, a 2 mld euro przeznaczono na projekty wodorowe m.in. w Afryce Północnej. 

Celem jest nawiązanie szeregu partnerstw w zakresie handlu wodorem, ponieważ w przyszłości produkcja zielonego wodoru może być bardziej opłacalna poza Europą. Potencjalnym eksporterem zielonego wodoru do Niemiec może być Maroko, które opublikowało mapę drogową projektów wodorowych w styczniu 2021 roku. Do 2030 roku kraj ten przewiduje, że lokalny rynek wodoru urośnie do wielkości poziomu 4 terawatogodzin (TWh), a rynek eksportowy do wielkości 10 TWh. Łącznie wymagałoby to budowy 6 GW mocy zainstalowanej w OZE.

Niemiecka strategia wskazuje, że infrastruktura służąca do przesyłu i dystrybucji gazu ziemnego zostanie zmodernizowana i przebadana pod kątem dostosowania jej do wykorzystania na potrzeby transportu wodoru. Wodór może być przesyłany m.in. rurociągami oraz statkami. To, która opcja jest najbardziej odpowiednia, zależy od odległości i warunków geograficznych, istniejącej infrastruktury i uwarunkowań geopolitycznych. 

Zgodnie z obliczeniami Guidehouse, ze względu na wysokie koszty inwestycyjne w stosunku do odległości, rurociągi są najbardziej ekonomicznym rozwiązaniem na krótkich i średnich dystansach (do 3 500 km w przypadku nowych rurociągów, 6 000 km w przypadku modernizacji istniejących rurociągów) oraz w przypadku transportu dużych ilości zielonego wodoru do Niemiec. Należy jednak zaznaczyć, że poleganie w transporcie wyłącznie na rurociągach (których, ze względu na ogromne inwestycje w infrastrukturę, w perspektywie krótko- lub średnioterminowej prawdopodobnie powstanie jedynie ograniczona liczba) oznacza, że niemiecki rynek wodoru stałby się mniej zróżnicowany i bardziej podatny na zakłócenia. Dlatego też transport morski zielonego wodoru lub jego pochodnych mógłby stanowić rozsądne uzupełnienie wykorzystania rurociągów.

Łańcuch dostaw wodoru

Niemcy podjęły już działania w zakresie rozwoju transportu wodoru drogą morską. 7 listopada 2022 roku, wicekanclerz Niemiec Robert Habeck oraz burmistrz Hamburga Peter Tschentscher ogłosili zamiar budowy pierwszego w Niemczech terminalu służącego do importu „zielonej energii”. Pierwsze dostawy mają dotrzeć z Arabii Saudyjskiej do nowego terminala w 2026 roku. Taka dostawa, jeszcze przed zbudowaniem nowej infrastruktury, miała miejsce już w październiku 2022 roku.

Łańcuch dostaw wodoru może być narażony na spektrum ryzyk w postaci podatności infrastruktury na awarie lub zmiany klimatu oraz niewystarczającej ilości szlaków transportowych czy też kierunków importu. Należy zaznaczyć, że udział importu w zużyciu energii w danym kraju jest regularnie klasyfikowany jako czynnik zwiększający ryzyko zagrożenia bezpieczeństwa energetycznego.

W perspektywie średnio- i długoterminowej gospodarka niemiecka będzie uzależniona od importu zielonego wodoru z zagranicy, gdyż ogromne zapotrzebowanie na ten nośnik energii trudno będzie zaspokoić jedynie przy wykorzystaniu niemieckich mocy produkcyjnych z odnawialnych źródeł energii. Ograniczenie zapotrzebowania na import wodoru można zatem uznać za pierwszy element strategii zapewnienia stabilności dostaw przez Niemcy. Tym samym kraj ten powinien zwiększyć założenia dotyczące przyszłej krajowej produkcji wodoru, co wymagałoby większego wykorzystania krajowej energii odnawialnej.

Istnieje jednak ryzyko, że w Niemczech podejście to napotka na przeszkody w postaci braku akceptacji organizacji ekologicznych ze względów na kwestie związane z wykorzystaniem gruntów. 

Jakie miejsce w polityce Niemiec zajmie wodór?

Mimo planowanej kompleksowej rozbudowy odnawialnych źródeł energii w Niemczech (zwłaszcza energii wiatrowej i słonecznej) zakłada się, że te źródła energii nie oferują w Niemczech wystarczającego potencjału, aby zaspokoić zapotrzebowanie gospodarki na zielony wodór. Oznacza to, że krajowa produkcja nie zaspokoi potrzeb energetycznych Niemiec. Prowadzi to do wniosku, że niezbędny będzie dodatkowy import wodoru między innymi z Afryki czy Norwegii. 

Przyszłość niemieckiego i unijnego rynku wodoru nie będzie miała jedynie wymiaru energetycznego i gospodarczego, ale będzie miała szeroko zakrojone implikacje w zakresie polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Globalna rywalizacja o technologie, kontrolę nad łańcuchami dostaw i surowcami rzadkimi, a także obawy dotyczące bezpieczeństwa dostaw będą się nasilać i determinować przyszłą współpracę i rywalizację geopolityczną w ciągu najbliższych dekad. Ryzyko geopolityczne można złagodzić poprzez zmniejszenie niepotrzebnego zużycia energii w wielu zastosowaniach końcowych.

Przejście na prawdziwie zrównoważoną gospodarkę nie polega jedynie na zmianie źródeł energii, ale także na opracowaniu wydajnych sposobów ekonomicznie opłacalnego i sprawiedliwego korzystania z zielonego wodoru. Dla Niemiec i pozostałych państw UE szczególnie ważne jest zabezpieczenie dostępności i przystępności cenowej importu wodoru, w tym jego pochodnych. Ponadto zmniejszenie podatności Niemiec na potencjalne ograniczenia związane z importem można osiągnąć poprzez umożliwienie inwestycji w technologie magazynowania wodoru, stworzenie strategicznej rezerwy tego surowca czy wreszcie przyjęcie przemyślanych planów awaryjnych, które regulowałyby sposób działania w przypadku poważnych braków w dostawach.

Bartłomiej Kupiec
Prawnik, analityk polityki klimatycznej, ekspert Stowarzyszenia z Energią o Prawie (ZEOP).

Więcej komentarzy autora:

źródło: Guidehouse, irena.org, auswaertiges-amt.de, green-bri.org

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.