Państwo ponosi odpowiedzialność za zanieczyszczenia powietrza. Padł przełomowy wyrok

Państwo ponosi odpowiedzialność za zanieczyszczenia powietrza. Padł przełomowy wyrok

9 grudnia zakończył się długoletni proces, który zainicjował aktywista z Rybnika – Oliwier Palarz. Mężczyzna pozwał Skarb Państwa za brak odpowiednich działań w związku ze smogiem. Sąd Okręgowy w Gliwicach stwierdził, że zanieczyszczenia powietrza mogą wpływać na naruszenie dóbr osobistych. 

Najdłuższy proces w sprawie smogu

Proces sądowy rozpoczął się w 2015 roku. Wtedy Oliwier Palarz, członek Rybnickiego Alarmu Smogowego, pozwał Skarb Państwa za bezczynność w sprawie ochrony powietrza. 

Z powodu smogu jestem więźniem własnego domu mówił Palarz

Po dwóch latach wniosek został odrzucony. Dlaczego sprawa została zaniechana w pierwszej kolejności? Sąd skupił się przede wszystkim na argumencie zagrożenia zdrowia. Jego zdaniem trudno jednoznacznie stwierdzić, że to smog ma wpływ na gorsze samopoczucie. Stwierdzono również, że pozywający ma wiele możliwości ochrony przed negatywnymi skutkami zanieczyszczenia powietrza. 

Polski Alarm Smogowy raczej się z tym nie zgodzi:

Jak doszło do tego, że finalnie sprawa zakończyła się sukcesem na rzecz aktywisty?

Pozbawienie jednostki prawa do oddychania czystym powietrzem jest naruszeniem 

Pierwsza porażka nie zatrzymała Palarza. Proces trafił do Sądu Najwyższego. W sprawę włączył się nawet Rzecznik Praw Obywatelskich. W ostatecznej ocenie stwierdzono, że prawo do oddychania czystym powietrzem nie jest dobrem osobistym, ale może wpływać na naruszenie innych dóbr, m.in. zdrowia, prawa do swobodnego przemieszczania się oraz poszanowania życia prywatnego. 

[Powód] ma nieustający kaszel, podrażnienie błon śluzowych oraz spojówek. Był z tymi dolegliwościami u lekarza, który potwierdził, że to z powodu zanieczyszczenia powietrza i że powinien zmienić miejsce zamieszkania. Sąd rejonowy stwierdził, że ma depresję w okresie jesienno-zimowym, ponieważ jest ograniczony w wychodzeniu na wolne powietrze – mówił sędzia.

Do wyniku sprawy z pewnością przyczynił się wyrok Trybunału Sprawiedliwości z lutego 2018 roku. Wtedy stwierdzono, że Polska, w której dochodzi do notorycznych przekroczeń poziomu dopuszczalnego stężenia pyłu PM10, naruszyła unijną dyrektywę o jakości powietrza. 

Więcej przeczytasz tutaj: 

Skarb Państwa musi zapłacić odszkodowanie w wysokości 30 000 zł 

Wydanym dziś wyrokiem sąd potwierdził, że przestrzeganie standardów jakości powietrza to nie jedynie niewiążący postulat, ale obowiązek państwa względem obywateliskomentowała radca prawny Miłosz Jakubowski z Fundacji Frank BoldJeżeli ten obowiązek nie jest realizowany, obywatele mogą domagać się naprawienia powstałych z tego powodu szkód – zarówno majątkowych, jak i niemajątkowych, polegających na naruszeniu zdrowia lub innych dóbr osobistych. Odszkodowanie jakie ma wypłacić Skarb Państwa wynosi 30 000 zł. Wyrok zapadł w drugiej instancji i jest prawomocny.

Czy to faktycznie przełomowy wyrok?

Sąd podkreślał, że sytuacja jest wyjątkowa, ponieważ dotyczyła lat 2012-2015. Przyszli pozywający nie mogą liczyć na podobne rozwiązania sprawy, ponieważ od tego czasu Polska wprowadziła wiele rozwiązań na rzecz poprawy jakości powietrza

Warto przypomnieć, że Rybnik – miasto, z którego pochodzi Oliwier Palarz, pozywający – został okrzyknięty stolicą polskiego smogu. W 2017 roku odnotowano tam rekordowe przekroczenie normy jakości powietrza aż o 3126%. Stężenie pyłów PM10 wyniosło wtedy 1563 μg/m3, a średnia dobowa 860 μg/m3. Według standardów Światowej Organizacji Zdrowia nie powinno ono przekroczyć 45 μg/m3. 

Źródło: materiał prasowy, smogLAB, OKO.press

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.