Parlament Europejski chce zaostrzenia celu redukcji emisji CO2

Parlament Europejski chce zaostrzenia celu redukcji CO2 z 40 do 60% do 2030 roku. Ten cel jest większy niż zaproponowany przez Komisję Europejską, według której ograniczenie powinno wynieść 55%. Co na to Polska, której gospodarka w większości oparta jest na węglu?

Prawo klimatyczne

Głosowanie w tej sprawie odbyło się 8 października. Za było 392 deputowanych, przeciwko 161, a 142 wstrzymało się od głosu. Tak naprawdę to dopiero początek prac nad prawem klimatycznym. Ustalony cel nie tylko wykracza poza wcześniejsze propozycje Komisji Europejskiej, ale także poza poziom proponowany przez większość krajów członkowskich. Europosłowie chcą, by Komisja przeprowadziła ocenę wpływu prawa na gospodarkę oraz zaproponowała cel pośredni na 2040 rok. To cel, który pozwoli sprawdzić czy UE jest na dobrej drodze i neutralność klimatyczna do 2050 roku zostanie osiągnięta.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Przyjęty dziś raport to stanowisko Parlamentu Europejskiego do negocjacji z unijnymi krajami. Od wyniku tych rokowań będzie zależeć ostateczny kształt prawa klimatycznego, a wśród państw członkowskich są takie, które sygnalizowały już, że popierają wyższy cel redukcyjny proponowany przez Parlament Europejski. To Dania i Finlandiaz Brukseli dla Polskiego Radia relacjonowała Beata Płomecka.

Co na to polscy europosłowie?

Polska, której gospodarka oparta jest w większości na węglu, jest przeciwna podwyższaniu celu. Już kiedy Komisja Europejska mówiła o 55%, mogliśmy usłyszeć, że będzie to trudne do realizacji i wygeneruje wielkie koszty. Wśród naszych europosłów zdania są podzielone. Za wyższym celem opowiedziały się europosłanki Platformy Obywatelskiej – Magdalena Adamowicz, Janina Ochojska i Róża Thun, a także Marek Balt, Marek Belka, Robert Biedroń, Włodzimierz Cimoszewicz, Łukasz Kohut, Bogusław Liberadzki i Leszek Miller oraz Sylwia Spurek z Grupy Zielonych. Przeciwna była m.in. frakcja Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, do której należą europosłowie i europosłanki PiS oraz część EPL.