Podróżujemy, ale czy ekologicznie?

Turystyka odpowiada za około 8 proc. globalnej emisji gazów cieplarnianych. Podróżujemy samolotem, bo podróże są tanie, wybieramy samochód, bo trudno zintegrować się nam z koleją. Czy staliśmy się kolekcjonerami miejsc, zamiast doświadczeń?

Tanie loty, długie marsze i CO2

Dzisiaj mamy do wyboru ogrom form podróżowania. Mamy możliwość przemieszczania się autostopem, rowerem, motorem, samochodem, pociągiem, samolotem, czy transportem morskim. Każda z tych form, z wyjątkiem jazdy rowerem, czy przemieszczaniu się na piechotę, przyczynia w jakimś stopniu do zanieczyszczania środowiska i wzmożonej emisji. Podczas gdy emisje z transportu stanowią 20 – 25 proc. światowej emisji, to turystyka odpowiada za około 8 proc. emisji CO2. Z kolei branża kolejowa charakteryzuje się trzy razy mniejszą emisją dwutlenku węgla niż transport drogowy oraz ok. osiem razy mniejszą emisją niż transport lotniczy.

Winni podróżowania

Richard Sharpley, profesor turystyki i rozwoju na University of Central Lancashire w Wielkiej Brytanii zauważa, że wiele zmieniło się w turystyce, którą pamięta z lat 80. Profesor zwrócił uwagę na wręcz stereotypowe zachowanie, charakteryzujące współczesną, masową turystykę. Jednym z nich jest korzystanie z “tanich lotów” oraz regularne podróżowanie w czasie wakacji, najlepiej w “ciepłe kraje”. Profesor zastanawiał się nad tym, dlaczego podróżowanie jest czymś, do czego czujemy się zobowiązani? Doszedł do wniosku, że turystyka jest dyktowana ciągłym poszukiwaniem lepszego miejsca, a mieszkańcy globu zostali uwarunkowani, aby podróżować w danych porach roku. Sharpley zaryzykował stwierdzenie, że niektórzy ludzie nie zastanawiają się nawet, dlaczego podróżują, a jedynie kolekcjonują i odhaczają zwiedzone punkty

Jest mnóstwo osób, które będą chodzić w to samo miejsce każdego roku, ponieważ czują się tam po prostu komfortowo i dobrze je znają. Turystyka jest dla nich sposobem na relaks. Z drugiej strony, jak sądzę, jest coraz więcej osób, dla których “kolekcjonowanie miejsc” jest elementem kształtowania tożsamości.

Czy możemy zmienić sposób podróżowania? 

Jaki jest wniosek rozważań profesora Sharpleya? Mniej dalekosiężnych podróży po globie, a więcej ruchu i aktywności bliżej nas. To wielkie wyzwanie dla przyszłości turystyki, w szczególności w kontekście globalnego ocieplenia. Pomimo tego, że mówi się o nim wiele w mediach, to turyści lubią się chwalić swoimi podróżami, zamiast ich w pełni doświadczać. 

Udział w turystyce stał się złożonym zjawiskiem socjologicznym, ponieważ jest częścią tożsamości, częścią czasu wolnego, który spędzamy. W erze mediów społecznościowych tego rodzaju rola tożsamości została wzmocniona dodaje profesor.

Turystyka to sfera życia, którą regularnie praktykujemy. Dla wielu obszarów świata to nie tylko sposób spędzania wolnego czasu. Turystyka jest dla wielu kluczowa, aby mogli przeżyć. Jednak niszczący wpływ masowych podróży na środowisko, choć na chwilę ucichł, to prawdopodobnie szybko się obudzi ze snu.

źródło: dw.com, rynek-kolejowy.pl