Przyszłość e-mobility jest już dziś! Wywiad z Dawidem Kmiecikiem, prezesem zarządu Nexity

Nexity upraszcza skomplikowane procesy w elektromobilności i wyznacza kierunki jej rozwoju zarówno w Polsce, jak i w Europie Środkowo-Wschodniej. Jak będzie się kształtowała przyszłość e-mobility? Zapraszamy na wywiad z Dawidem Kmiecikiem, prezesem zarządu Nexity.

Dawid Kmiecik – prezes zarządu NEXITY, firmy dostarczającej innowacyjne i kompleksowe usługi zarządzania infrastrukturą i ładowania pojazdów elektrycznych w całym łańcuchu wartości dla elektromobilności. 

Przypominamy wczorajszego NEWSA: Columbus Energy inwestuje w Nexity, w system zarządzający infrastrukturą do ładowania samochodów elektrycznych, poprzez inwestycję w Everest Investments S.A. z głównego parkietu GPW, która zmieni się w Nexity Global. Cel to stworzenie rozwiązań IT dla e-mobility i całej nowoczesnej energetyki w oparciu o nową dyrektywę unijną RED II, która umożliwia synergię prosumentów, użytkowników fotowoltaiki biznesowej, energii z farm fotowoltaicznych z magazynami energii i siecią ładowarek.

Fotowoltaika od Columbus Energy

ŚwiatOZE: Jak będą się kształtowały kierunki rozwoju elektromobilności w Polsce przez najbliższe 5 lat?

Dawid Kmiecik, prezes zarządu Nexity: Myślę, że na kierunek rozwoju elektromobilności w Polsce należy spojrzeć co najmniej z kilku perspektyw. Jedną z nim jest niewątpliwie możliwość zakupu pojazdu elektrycznego. I nie mowa tutaj tylko o planowanych rządowych dopłatach do tych pojazdów, ale przede wszystkim ich dostępności w salonach dealerskich. Elektromobilność rozwija się wykładniczo, co oznacza, że standardowe założenia ekonomiczne nie zawsze nadążają faktycznym zapotrzebowaniom. Inną i właściwie szczególnie interesującą z pozycji Nexity perspektywą jest rozwój infrastruktury do ładowania tychże pojazdów. W Polsce została ona określona przez rządowy program rozwoju elektromobilności. Nomenklaturalnie określa się ją mianem ogólnodostępnych punktów ładowania. Osobiście proponujemy bardziej uproszczoną formę nazewnictwa – po prostu publiczne /Public/. Tym samym do końca 2020 roku musi powstać 6 tysięcy publicznych punktów ładowania prądu przemiennego AC (tzw. wolnych) oraz 800 publicznych punktów ładowania prądu stałego DC, czyli tzw. stacji szybkiego ładowania. To są założenia, które zostały określone w Ustawie o elektromobilności i paliwach alternatywnych i wynikają z oczekiwanych przez Unię Europejską standardów.

Według najnowszych danych licznika elektromobilności publikowanego przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych oraz Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego na koniec stycznia 2020 w Polsce funkcjonowało 1049 ogólnodostępnych stacji, w których było 1893 punkty ładowania. Liderem pod względem rozwoju infrastruktury jest Warszawa, w której zainstalowano ponad 140 kilka stacji. Natomiast, aby został spełniony wymóg z Ustawy do końca 2020 r. w stolicy powinno działać prawie 800 stacji ładowania. W pozostałych miastach jest podobnie, co pokazuje, że jeszcze jest dużo do zrobienia przed nami.

Źródło: http: pspa.com.pl

Innym kierunkiem rozwoju elektromobilności w Polsce jest rozwój infrastruktury prywatnej i domowej. Spotykamy się bowiem z licznymi opracowaniami i badaniami, które, tak jak analiza przeprowadzona przez Fundację Promocji Pojazdów Elektrycznych i Cambridge Econometrics, wskazują, że w Polsce powinno powstać ponad 120 tysięcy stacji ładowania, aby w pełni wykorzystać potencjał elektromobilności. Nie sposób się z tymi założeniami nie zgodzić. Mając bowiem na względzie aktualny system energetyczny, ukształtowanie urbanistyczne naszego kraju, w tym w szczególności liczebność gospodarstw domowych oraz preferencje Polaków, co do sposobów ładowania przytoczone szacowane wartości znajdują idealne zastosowanie właśnie dla prywatnych i domowych stacji ładowania. Większość posiadaczy elektryków będzie ładować swoje pojazdy w nocy, w tzw. dolinie energetycznej. W zaciszu swojego domu i przy okazji taniej, jeśli chodzi o codzienne potrzeby. 

Co konkretnie kryje się pod hasłem: domowe punkty ładowania samochodów elektrycznych?

W kontekście zaproponowanej już wcześniej nomenklatury domowe punkty ładowania nazywamy rozwiązaniami „domowymi” lub „home charging”. W uproszczeniu pod tym pojęciem kryje się dzisiaj inteligentna stacja ładowania (smart charger) wyposażona w platformę Nexity, która umożliwia właścicielowi gospodarstwa domowego efektywne, intuicyjne i przede wszystkim proste korzystanie. Ci którzy doświadczyli przeciążenie instalacji domowej, próbując uruchomić ładowanie swojego pojazdu, w czasie gdy w pozostałej części domu pracowały inne urządzenia elektryczne, doceni bez wątpienia zalety proponowanego przez Nexity rozwiązania. Dynamiczne zarządzanie obciążeniem, możliwość rozliczania i monitorowania procesów ładowania to zaledwie początek dostępnych już dziś w naszej ofercie korzyści dla przysłowiowego Pana Kowalskiego. A gwarantuję, że to zaledwie początek.

Nexity to też Nexity Bundle. Jakie są przewagi tej usługi?

Kiedy mowa o Nexity Bundle, to przede wszystkim mamy na myśli usługę Plug&Play, która odpowiada na najbardziej oczekiwane dzisiaj potrzeby rynku. Jeżeli ktoś dzisiaj zamierza postawić, czy to jedną, czy też kilka lub kilkanaście stacji ładowania, to poza względami ekologicznymi i marketingowymi, zwraca uwagę na uzasadnienie ekonomiczne planowanej inwestycji. Klasyczny Break Even Point w elektromobilności jest znacznie wydłużony. Szczególnie, gdy porównamy koszty infrastruktury i budowy systemu od podstaw vs. liczbę pojazdów faktycznie korzystających z tej infrastruktury. 

Nexity Bundle jest odpowiedzią na realne potrzeby rynku i rozwiązaniem, które pozwala w ultra-szybki sposób dowolnemu Inwestorowi/Właścicielowi uruchomienie dowolnego rodzaju stacji ładowania w globalnej Platformie i tym samym zapewnić od pierwszego dnia podłączenia możliwość pełnienia funkcji zarówno Operatora, jak i Dostawcy usługi ładowania, co przedkłada się na możliwość generowania pierwszych wpływów bez ponoszenia dużych nakładów inwestycyjnych i tym samym przy wyeliminowaniu ryzyka. To jest fundamentalna podstawa, by rynek elektromobilności mógł rozwijać się dynamicznie i z poszanowaniem każdego aktora na tej scenie. Tym samym jesteśmy dzisiaj jedynym podmiotem, który zarówno technologicznie, jak i operacyjnie proponuje tak kompleksowe rozwiązanie dla rynku. Określanie nas jako Booking dla elektromobilności jest w tym przypadku świetnym porównaniem. Z tą zasadniczą różnicą, że w naszym przypadku zapewniamy kompleksowość w całym łańcuchu wartości dla elektromobilności.

Co jest potrzebne w utrzymaniu wysokiej dynamiki rozwoju branży e-mobility w Polsce w perspektywie kilku najbliższych lat?

Przede wszystkim usprawnienia administracyjne w zakresie procesu uzyskiwania zgód i zezwoleń na stawianie nowych stacji w nowych lokalizacjach. Kolejnym elementem jest konieczność wypracowania zmian legislacyjnych w zakresie dynamicznego rozliczania tzw. mocy zamówionej dla danej stacji ładowania, co pozwoli jej właścicielom na kumulowanie środków finansowych w stawianie nowych punktów zamiast przeznaczania znaczącej części kosztów operacyjnych na zapewnienie zasilania w punkcie. Równie ważna jest powszechność w dostępie do stacji/punktów ładowania, która nota bene wpisana jest w kod genetyczny Nexity. Ponadto, równie istotnym w naszej aktualnej ocenie rynku jest stosowanie inteligentnych stacji ładowania oraz narzędzi do zarządzania mocą, takich jak Nexity DLM (Dynamiczny System Zarządzania Obciążeniem), który wbudowany jest w naszą platformę dla każdego.

Proszę sobie wyobrazić, jak ktoś zacznie kalkulować, że chciałby postawić urządzenie w swoim obiekcie, to pierwsze nasuwające się pytanie brzmi: czy mam wystarczającą moc, by zasilić takie urządzenie? Standardowo pada odpowiedź, że nie. Wówczas taka osoba staje przed dylematem rozbudowy instalacji, czy też czasem uzyskania dodatkowych zgód, itp. co może mieć szczególnie miejsce w przypadku wspólnot mieszkaniowych, obiektów biurowych czy też centrów handlowych. Wielokrotnie spotkałem się z informacją potencjalnego klienta, że uruchomienie stacji ładowania musi odłożyć na później i w pierwszej kolejności zająć się rozbudową techniczną infrastruktury. Wówczas przychodzimy z naszym DLM’owym i smartcharging rozwiązaniem. Rozwiązaniem, które niweluje tą barierę albo chociaż przyspiesza uruchomienie stacji ładowania na istniejącej instalacji.

Podsumowując, czego nam potrzeba, aby elektromobilność stała się w Polsce codziennością?

Poprawy legislacji. Szybkości i prostoty w dostępie punktów ładowania, którą zapewnia Nexity, jak również pełnej obsługi procesów Smartchargingu, czyli technologii, którą Nexity już dzisiaj dostarcza swoim partnerom, którzy w momencie instalacji stacji i podłączenia jej do Platformy mogą zacząć generować przychody, może na ten moment nie jeszcze takie ogromne, ale kreujące wartość dodatnią dla siebie i dla całej elektromobilności

Co powinien zrobić Polak, który w przeciągu najbliższych 5 lat planuje budowę domu i/lub kupno samochodu elektrycznego? 

Oba te aspekty mogą działać zarówno łącznie jak i rozłącznie. Ktoś może myśleć jedynie o wymianie samochodu i uważam, że absolutnie nie powinien się bać elektryków i stereotypowo towarzyszących sztucznych barier, czyli pytania: gdzie ja się będę ładował? Infrastruktura do ładowania powstaje i się rozwija, więc dostępność stacji ładowania jest i będzie coraz większa. Natomiast, Polak który planuje budowę domu powinien bezwzględnie przewidzieć na etapie projektowania zaplanowanie technologii, które pozwolą mu na efektywne uczestniczenie w procesie transformacji energetycznej, tj. możliwości produkowania dla siebie energii np. przy użyciu paneli fotowoltaicznych, następnie magazynowania nadwyżek wytworzonej energii w magazynach bateryjnych, by w końcowym rozrachunku energię potrzebną do naładowania swojego przyszłego samochodu elektrycznego pozyskiwać z tej właśnie instalacji lub od swojego sąsiada w ramach Off-grid‘owej platformy i modelu współdzielenia zasobów, którą Nexity już niebawem będzie udostępniać swoim klientom. To bez wątpienia inwestycja w przyszłość, która się opłaci.

Czy elektromobilność w ujęciu historycznym jest dla nas przełomem? 

Żyjemy w fantastycznym czasie i możemy na pewno porównać, to co dzisiaj nas spotyka i w jakiej sytuacji się znajdujemy, do przemian przemysłowych, które się wydarzyły się wraz z nastaniem ery parowozów, elektryczności i pierwszych mediów. Wychodzę z założenia, że teoria trzech wzajemnie pokrywających się żywiołów: transportu, komunikacji i energii, jest elementem napędowym funkcjonowania wszystkich społeczeństw. Ówczesne pojazdy parowe wyjechały z szybów kopalnianych na powierzchnię. I gdyby nie przerzucenia pary na koła, a następnie rozbudowa infrastruktury kolejowej, nie byłoby możliwości takiego szybkiego poruszania się i transportowania dóbr wytwarzanych w różnych częściach geograficznych Świata. Zbudowanie infrastruktury kolejowej przyczyniło się pośrednio do rozpowszechnienia dostępności energii elektrycznej w oddalonych od owóczesnych elektrowni obiektach/budynkach. Z kolei, oba te czynniki miały wpływ na rozpowszechnienie telegrafii, a później prasy tj. informacji, które są dzisiaj dla nas podstawą funkcjonowania. Przedkładając, te trzy „żywioł” na następne lata postępu cywilizacyjnego, trudno byłoby wskazać brak związku przyczynowo-skutkowych między nimi.

Dziś nie jesteśmy uzależnieni od gigantów energetycznych, ale sami kreujemy sobie przestrzeń do mobilności i samowystarczalności energetycznej. Off-grid jest niewątpliwie przyszłością. I nie mówimy tu o tym, że znikają z rynku aktualni giganci energetyczni, ponieważ ich rola nadal będzie wymagana i oczekiwana, np. w przesyłach między większymi przestrzeniami/hub’ami, ale wartością dodaną będzie to, że każdy z nas z osobna będzie samowystarczalny, a wspólnie będziemy udoskonalać i wspóuczestniczyć w codziennej poprawie swojego otoczenia.