Torfowiska emitują ogromne ilości dwutlenku węgla

Dawniej podmokłe tereny oczyszczały powietrze, wchłaniając CO2 w swoją powierzchnię. Niestety w wyniku działalności człowieka, zaczęły go uwalniać w atmosferę. W bardzo dużych ilościach. Naukowcy ostrzegają, że torfowiska mogą być prawdziwą tykającą bombą, która poważnie wpłynie na klimat.

Zignorowane zagrożenie

Mimo faktu, że torfowiska zajmują zaledwie 3 procent powierzchni Ziemi, są w stanie wyemitować do atmosfery od 5 do 10 procent całego ładunku CO2. A w swoich podmokłych bebechach kryją jeszcze więcej dwutlenku węgla- szacuje się, że jest to jedna czwarta wszystkich światowych zasobów.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Dotychczas uważano, że nie stanowi to realnego zagrożenia. Jednak najnowsze badania wykazują, że takie ilości znacząco mogą wpłynąć na klimat i powinny być uwzględnione w modelach przedstawiających jego zmianę.

Skąd w torfowisku CO2?

Przez tysiąclecia ziemia nasycona wodą tworzy torfowiska. Taka wilgoć i temperatura to znakomite miejsce do gromadzenia się dwutlenku węgla. Wszystko zapowiadało, że jest to raczej pozytywne zjawisko. Torf utrzymując w swoim wnętrzu groźny gaz cieplarniany, sprawiał, że nie przedostawał się on do atmosfery.

Niestety w wyniku działalności człowieka podmokłe tereny zostały zdegradowane. Groźnego gazu nagromadziło się zbyt wiele i zaczął się w dużych ilościach przedostawać do atmosfery. Teraz jest jednym z największych emitentów CO2.

Udział naukowców z Polski

Na fakt, że taka ilość wydzielanego dwutlenku węgla nie jest w ogóle brana pod uwagę w tworzeniu  ESMS (modelów systemowych Ziemi) zwrócił uwagę sztab 69. naukowców. Wśród nich znalazł się polski profesor Mariusz Lamentowicz z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. 

Osuszanie nie jest rozwiązaniem

Najpoważniejsze emisje dwutlenku węgla powstają podczas osuszania torfowisk. Wtedy cały nagromadzony gaz przedostaje się do atmosfery. Melioracja nie jest dobrym rozwiązaniem ani na wydzielanie CO2, ani na problem suszy, o czym również pisaliśmy. Prof. Lamentowicz wskazuje, że wyjściem z sytuacji byłoby podejmowanie działań na rzecz ochrony torfowisk. Najważniejsze z nich, które trzeba rozpocząć jak najszybciej to wycofanie się z projektów hamowania niepotrzebnych rowów melioracyjnych oraz restytucja terenów podmokłych.

Źródło: Nauka w Polsce