Czwarty kraj w UE nie pali już węglem

Czwarty kraj w UE nie pali już węglem

To już czwarty kraj w Unii Europejskiej, który zrezygnował ze spalania węgla. Do Austrii, Belgii i Szwecji dołączyła Portugalia.

Proces dekarbonizacji

Proces odejścia od węgla rozpoczął się w Portugalii już w 2017 roku. Podczas COP23 kraj podpisał deklarację o rezygnacji z użycia węgla. Jednym z powodów przyspieszonego działania było ostrzeżenie Komisji Europejskiej, która ogłosiła, że pozwie kraj za brak działań w sprawie złej jakości powietrza.

Portugalia obrała ambitny cel dekarbonizacji, podobnie jak pozostałe kraje. Pierwsza na mapie neutralności węglowej była Belgia (2016), a następnie (2020) Szwecja i Austria. Dyrektorka kampanii pozarządowej organizacji Beyond Coal na początku roku komentowała zdecydowane posunięcie Portugalczyków:

W ciągu czterech lat Portugalia przeszła od opracowania strategii odejścia od węgla do konkretów. Sines wyłączono wcześniej, niż oczekiwano. To szybka reakcja kraju, który chce korzystać z odnawialnych źródeł energii powiedziała Kathrin Gutmann.

Szybsze odchodzenie od spalania węgla w kraju

Na początku roku Portugalia pożegnała się z przedostatnią działającą w kraju elektrownią węglową. Sines przestała działać o dwa lata wcześniej, niż zakładano. Elektrownia generowała około 1296 MW energii. Ostatnią elektrownię Pego zamknięto w zeszły weekend.

Decyzja Portugalii o zamykaniu elektrowni węglowych to część planu dekarbonizacji. Na rzecz węgla kraj zamierza wykorzystywać potencjał energii odnawialnej. Dotychczasowy właściciel elektrowni Sines kładzie nacisk na ograniczanie emisji dwutlenku węgla, która wywołuje niepożądane zmiany klimatu.

Zamknięta kilka dni temu elektrownia emitowała znaczne ilości CO2. Według jednej z grup ekologicznych (Zero) działającej na terenie Portugalii zakład w środkowej Portugalii był drugim co do wielkości emitentem dwutlenku węgla w kraju. Uwolnienie się od energetyki węglowej jest według organizacji przełomem.

Elektrownia wyczerpała zapasy węgla w piątek 19 listopada. Sobota, 20 listopada była pierwszym dniem, w którym energia elektryczna była produkowana w kraju bez użycia węgla.

Nie do końca eko…

Pomimo że aż 60 do 70% energii elektrycznej w Portugalii pochodzi z OZE, to kraj nadal w dużym stopniu polega paliwach kopalnych (np. gazie) z importu. Kathrin Gutmann komentuje to zjawisko: 

Obecnie wyzwaniem jest zapewnienie, aby przedsiębiorstwa użyteczności publicznej nie popełniły błędu i nie zastępowały węgla gazem lub pozyskaną w niezrównoważony sposób biomasą.

Prezes organizacji Zero, Francisco Ferreira także skomentował niepełną zależność Portugalii:

Zamiast tego należy skupić się na szybkim zwiększaniu naszej mocy w zakresie energii odnawialnej – wiatrowej i słonecznej.

uR9btXNhXino9JnlFIvRRBHmPvGL3rGjyLP3dCUTBa3IQR3YMIAcMBr61UF8XQdmM9qzTli6vdsDKN EI96BSFmYjVb5XQKmXLITZ6AdQhA6FqsidyZT0jLHL7KtBApq6 aE7U30
Kraje najbardziej uzależnione od węgla w 2019/2020 roku, fot. statista.com

Przypomnijmy, że nadal 7 państw Unii Europejskiej nie zrezygnowało z węgla i zamierza spalać go nadal po 2030 roku. Są to Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Niemcy, Polska, Rumunia i Słowenia.

Znaczną rolę w odejściu od węgla, ma odgrywać Fundusz Sprawiedliwej Transformacji. Finanse z niego pochodzące mają wspierać sprawiedliwą transformację regionów węglowych.

źródło: euronews.com, forsal.pl

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.