Ochrona środowiska Międzynarodowy Dzień Ziemi. QUIZ 22 kwietnia 2020 Ochrona środowiska Międzynarodowy Dzień Ziemi. QUIZ 22 kwietnia 2020 Przeczytaj także Ekologia System kaucyjny: koniec okresu przejściowego. Czy zwracanie opakowań się opłaca? Od 1 stycznia 2026 roku w Polsce kończy się okres przejściowy systemu kaucyjnego. Butelki plastikowe, puszki metalowe i szklane butelki wielokrotnego użytku trafiają do obrotu wyłącznie z oznaczeniem kaucji, a każdy konsument, który je zwraca, może odzyskać kilkaset złotych rocznie. To nie tylko krok w stronę ochrony środowiska, ale także finansowa zachęta do zmiany konsumpcyjnych nawyków w celu ochrony domowego budżetu. Ochrona środowiska Bobry jako inżynierowie środowiska. Jak biomimikra tam wspiera wodne ekosystemy Bobry pełnią w Polsce funkcję naturalnych inżynierów środowiska – ich tamy magazynują wodę, tworzą siedliska dla wielu gatunków i łagodzą skutki suszy oraz powodzi. Coraz częściej ich działania stają się inspiracją dla ludzi w ramach biomimikry, czyli naśladowania rozwiązań przyrodniczych w celu poprawy funkcjonowania ekosystemów. Pandemia koronawirusa, topnienie lodowców, australijskie pożary – to tylko niektóre z kataklizmów, które są spowodowane nadmierną ingerencją człowieka w środowisko naturalne. Celebrując Międzynarodowy Dzień Ziemi, warto uświadomić sobie, jak wiele pozornie „naturalnych” zjawisk wywołuje ekspansywna gospodarka. W przygotowanym przez nas quizie możecie sprawdzić, ile wiecie o największych zagrożeniach dla naszej planety! Reklama Międzynarodowy Dzień Matki Ziemi został ustanowiony przez zgromadzenie ogólne ONZ w 2009 roku. Celebrowany był jednak już wcześniej – idea obchodów Dnia Ziemi została zapoczątkowana w 1970 r. przez amerykańskiego senatora Gaylorda Nelsona. Święto ma na celu zwrócenie uwagi na palącą potrzebę, którą jest dbanie o środowisko, a także propagowanie postaw ekologicznych i wdrażanie ich w życie społeczeństwa. powered by Typeform Pandemie, pożary czy topnienie lodowców są wynikiem działalności człowieka Warto wiedzieć, że większość anomalii, z jakimi obecnie mierzymy się na całym globie, wynika właśnie z działalności człowieka. Już samo pojawienie się patogenu, jakim jest koronawirus, wynika z ingerencji w bioróżnorodność siedlisk dzikich zwierząt. Badacze sugerują, że epidemie chorób, takich jak Ebola, SARS, ptasia grypa, a teraz Covid-19, są coraz częstsze, ponieważ w wyniku wycinek lasów czy budowy dróg ludzie zbliżają się do gatunków zwierząt, z którymi w innych warunkach nie mieliby nigdy kontaktu. Pandemie są więc ceną, jaką ponosimy za ekspansywną gospodarkę. Pojawienie się plagi szarańczy we wschodniej Afryce według Keitha Cressmana, starszego oficera prognozowania szarańczy FAO, jest także spowodowane długotrwałą ingerencją człowieka. Cyklon, który przetoczył się przez tamte kraje razem z intensywnymi opadami, stworzył idealne warunki do rozmnażania roju. Do rekordowych ulew zaś doprowadziło ogrzewanie się wód Oceanu Indyjskiego, które jest wynikiem ocieplenia klimatu. Stale postępujące ocieplenie klimatu jest odczuwalne także w najzimniejszych rejonach globu. Na początku lutego bieżącego roku stacja meteorologiczna położona na północnym krańcu Półwyspu Antarktycznego odnotowała rekordowo wysoką temperaturę, dokładnie 18,3 °C. Utrata pokrywy lodowej, która na Antarktydzie od 1979 do 2017 r. wzrosła sześciokrotnie stanowi ogromny problem, zwłaszcza mając na uwadze podniesienie globalnego poziomu mórz. Warto tutaj zaznaczyć, że topniejące lodowce mogą uwalniać kolejne groźne wirusy i bakterie. Susza w cieniu koronawirusa Chociaż wiele skutków zmian klimatycznych nas bezpośrednio nie dotyka, coraz częściej występują takie, które zmieniają naszą codzienność. Epidemia koronawirusa sparaliżowała nie tylko gospodarkę, ale także codzienne życie każdego z nas. Rezygnacja z codziennych nawyków dla większości okazała się ogromnym wyrzeczeniem. Czy jednak jesteśmy w stanie wyobrazić sobie nasze życie bez codziennej kąpieli i wypadów nad pobliskie jeziora w gorące, letnie dni? Być może niedługo przyjdzie nam się o tym przekonać. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej poinformował, że w 50 stacjach na terenie całej Polskie odnotowano tzw. niżówkę hydrologiczną. Oznacza to, że stan wód podziemnych ulega gwałtownemu obniżeniu. Z tego powodu w kraju obowiązuje trzeci, najwyższy stopień zagrożenia pożarowego. Jak wynika z najnowszych doniesień, ogień strawił już m.in 1,3 tysiąca hektara łąk i lasów w Biebrzańskim Parku Narodowym. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.