NIK: rozwój morskiej energetyki wiatrowej i bezpieczeństwo Polski zagrożone. Winni politycy

NIK: rozwój morskiej energetyki wiatrowej i bezpieczeństwo Polski zagrożone. Winni politycy

Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że bezpieczeństwo energetyczne państwa może być zagrożone, ponieważ administracja rządowa nie podjęła wystarczających działań w celu rozwoju morskiej energetyki wiatrowej (MEW). 

Co dalej z farmami wiatrowymi na morzu?

W ocenie NIK-u określone zostały bariery rozwoju takie, jak m.in.:
brak głównego terminalu instalacyjnego,
– niedostosowanie prawa,
braki w sieci przesyłowej w północnej części Polski.

Rozpoczęto prace nad umożliwieniem uruchomienia pierwszej morskiej elektrowni wiatrowej ok. 2024/2025 roku, jednak władze nie przygotowały regulacji, które uprościłyby i zintegrowały obowiązujące procedury związane z wydawaniem pozwoleń.

NIK wskazuje także, że upłynęło już ok. 10 lat od kiedy wydano pierwsze pozwolenia lokalizacyjne dla morskich farm wiatrowych, jednak żadna z takich farm dotąd nie powstała. Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli, gdyby nie zaniedbania, nasza energetyka byłaby teraz o wiele bezpieczniejsza.

Problemy z morską energetyką wiatrową

Potencjał morskiej energetyki na Bałtyku szacowany jest na 83 GW, w tym 28 GW stanowią możliwości polskich obszarów morskich. Jednocześnie, według Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE), maksymalne średnioroczne oraz dobowe zapotrzebowanie na energię w Polsce (w latach 1980-2020) nie przekraczało 28,0 GW. Pokazuje to jak wielką rolę może odegrać morska energetyka wiatrowa w bezpieczeństwie państwa.

Opóźnienia wskazane przez NIK w raporcie to m.in.:

  • przyjęcie dokumentu Polityki Energetycznej Polskiej 2040, określającego strategiczny rozwój branży, z siedmioletnim opóźnieniem;
  • kwestia terminalu instalacyjnego – w ocenie NIK opóźniona decyzja stwarza ryzyko, że inwestorzy skorzystają z funkcjonujących zagranicznych terminali instalacyjnych, a udział polskich przedsiębiorców w łańcuchu dostaw zostanie ograniczony. Dodatkowo brak zatwierdzenia KPO przez Komisję Europejską powoduje, że źródła finansowania dla tej inwestycji są zagrożone;
  • choć już ok. 10 lat temu wydane zostały pierwsze pozwolenia na wznoszenie sztucznych wysp dla farm wiatrowych, do tej pory tego typu instalacje nie powstały, co skłania do przemodelowania mechanizmu wsparcia dla MEW.

Więcej zastrzeżeń NIKu znajdziesz w raporcie.

NIK grafika
Pierwsze morskie farmy wiatrowe w Polsce powstaną w okolicach 2026 roku, źródło: NIK

Wnioski NIKu

Mając na uwadze konieczność zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Polski i realizacji postanowień UE dotyczących udziału OZE oraz fakt, że upłynęło już ok. 10 lat od kiedy wydane zostały pierwsze pozwolenia na wznoszenie sztucznych wysp dla obszarów, na których mogłyby powstać MFW o mocy zainstalowanej kilkunastu GW, a do tej pory tego typu instalacje nie powstały, NIK wnioskuje.

  • Do Prezesa Rady Ministrów o:

zapewnienie przeprowadzenia pogłębionej analizy dalszych możliwych uproszczeń postępowań administracyjnych związanych z inwestycjami w morską energetykę wiatrową.

  • Do Ministra Infrastruktury o:

rozstrzygnięcie kwestii lokalizacji portów serwisowych oraz jasnego określenia terminu, kosztów oraz źródeł finansowania inwestycji. 

  • Do Ministra Klimatu i Środowiska o:

dokonanie aktualizacji wysokości inflacji i zweryfikowania zmiennych od niej zależnych, przyjętych do wyliczenia ceny maksymalnej za energię elektryczną wytworzoną w morskiej farmie wiatrowej,

  • Do Urzędu Regulacji Energetyki o:

w ramach uzgadniania projektów planów rozwoju operatora systemu przesyłowego elektroenergetycznego, wyjaśnianie z operatorem jego ocen, co do udziału odnawialnych źródeł energii w bilansie energetycznym kraju, w kontekście planów ujętych w polityce energetycznej państwa.

źródło: nik.gov.pl, zdj. główne – Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.