Pływające piramidy fotowoltaiczne – samowystarczalna społeczność czy ucieczka dla bogatych?

Pływające piramidy fotowoltaiczne – samowystarczalna społeczność czy ucieczka dla bogatych?

Zainspirowane architekturą Majów i japońskimi świątyniami, Waya to modułowe, pływające i samowystarczalne miasto. Czy pływające piramidy fotowoltaiczne okażą się receptą na zmiany klimatu i podnoszący się poziom wód na świecie? A może są tylko zbędnym luksusem lub wehikułem służącym do ucieczki dla bogatych, jak w filmie „Nie patrz w górę!”?

Pływające piramidy fotowoltaiczne

Prawie 50% ludzi na świecie mieszka na obszarach przybrzeżnych. Według naukowców ONZ w związku ze zmianami klimatu poziom mórz może wzrosnąć o ponad metr do roku 2100. Podniesienie się poziomu wód na Ziemi jest jednym z największych wyzwań w historii ludzkości.

Włoski architekt Pierpaolo Lazzarini przedstawia ciekawy pomysł na architekturę unoszącą się na wodzie. Autor wielu projektów, w tym m.in. solarnego latającego jachtu, proponuje modułowe miasto złożone z pływających piramid zasilanych odnawialnymi źródłami energii.

Zobacz, jak wygląda to samowystarczalne miasto przyszłości:

Jak funkcjonować ma Wayaland – futurystyczne osadnictwo włoskiego projektanta?

Miasto przyszłości na wodzie…

Modułowe piramidy Waya mają oferować różne funkcje, m.in. mieszkalne (domy, hotele, sklepy) i rozrywkowe (spa, siłownie, bary i kina).

Ważnym elementem całego systemu miejskiego ma być samowystarczalność. Aby ją osiągnąć, niektóre z piramid zostaną przeznaczone pod uprawę żywności.

Pływające piramidy fotowoltaiczne
Budynek z niewielkim ogrodem, źródło: lazzarinidesignstudio.com/wayaland

Miasto zaprojektowano tak, aby maksymalnie wykorzystać potencjał fotowoltaiki. Dachy i inne powierzchnie zostaną w pełni przystosowane do produkcji energii słonecznej. Energia, dostarczana autonomicznie z paneli słonecznych i turbin wodnych, pozwoli na zasilanie czystą energią wszystkich piramid, w tym systemów odsalających wodę.

Każda piramida, trochę jak góra ludowa, znajdować się ma zarówno na jak i pod wodą. W zatopionej części każdej pływającej struktury dużo miejsca zostanie przeznaczone na dodatkowe generatory i magazyny energii.

Pływające piramidy fotowoltaiczne
Część każdego obiektu znajdzie się pod wodą, źródło: lazzarinidesignstudio.com/wayaland

W piwnicy znajdzie się duża brama dla łodzi i recepcja. Przeciętny budynek ma mieć łączną powierzchnię 6500 m2 i maksymalną wysokość 30 metrów od linii wodnej. Pływające moduły, zakotwiczone w celu utrzymania pozycji, będą również łatwo nawigowane dzięki zamontowanym pod poziomem wody silnikom.

Aby zebrać środki na konstrukcję mniejszego dwupiętrowego modułu (10m x 10m), włoski projektant rozpoczął już crowdfunding.

… nie dla każdego

Nie każdy jednak może pozwolić sobie na wydanie 500 € za noc spędzoną w piramidzie pomysłu Lazzariniego (1000 € to koszt noclegu dla dwóch osób). Projektant szacuje, że wybudowanie jednej piramidy to koszt ok. 350 000 €, dlatego już teraz na stronie projektu możesz zarezerwować noc w Waya i dorzucić się do zbiórki. 

Pierwsze noclegi mają by możliwe już w 2022 roku! Za 100 € można natomiast otrzymać  “paszport”, czyli specjalne zaproszenie do zwiedzenia obiektu. Każdemu uczestnikowi projektu przysługuje prawo głosu w decyzji, gdzie powstanie pierwszy Wayaland na świecie.

Pływające piramidy fotowoltaiczne to nie jedyny pomysł tego typu. Koreańczycy myślą bardziej wspólnotowo i chcą, żeby ich morskie miasto było nie tylko świetnie zaprojektowane, lecz także dostępne finansowo dla przeciętnego śmiertelnika. 

To dobro całych zagrożonych zmianami klimatu wspólnot powinno przyświecać twórcom miast przyszłości. Budownictwo unoszące się na wodzie musi uwzględniać możliwości finansowe przeciętnych mieszkańców zagrożonych zalaniem terenów.  W przeciwnym przypadku, przed zmianami klimatu uratują się jedynie najbogatsi – tak jak w filmie „Nie patrz w górę!” (ang. Don’t look up).

Zobacz pływające miasto przyszłości, które powstanie w koreańskim Busan:


źródło: lazzarinidesignstudio.com/wayaland

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.