Trump przeszedł na zieloną stronę mocy? Wydobycie ropy naftowej to nie jedyne działanie, którego zakazał

Miesiąc temu Donald Trump podpisał rozporządzenie, które przedłużyło zakaz eksploatacji wód u wybrzeży Florydy w celu wydobycia ropy naftowej do 2032 roku. Wielu naukowców twierdzi jednak, że taka decyzja wpłynie negatywnie na możliwości rozwoju czystych źródeł energii w tym regionie.

Zakaz wykonywania odwiertów naftowych w 3 stanach

8 września prezydent USA Donald Trump przedłużył zakaz wydobycia ropy naftowej we wschodniej części Zatoki Meksykańskiej i u wybrzeży Florydy do 2032 roku. Nowe regulacje objęły również wybrzeża Atlantyku na Florydzie, a także wybrzeża stanów Georgia i Karolina Południowa.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Ten zakaz ochroni waszą piękną Zatokę Meksykańską i wasz piękny ocean. I będzie chronił je przez długi czas – powiedział Trump przed latarnią morską i muzeum Jupiter Inlet tuż po podpisaniu rozporządzenia wykonawczego. 

Czy Trump jest ekologiem?

Przypomnijmy, że w 2017 roku Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze umożliwiające zajęcie kolejnych morskich obszarów USA w celu wydobycia ropy naftowej i gazu. Sąd federalny na Alasce uznał jednak te regulacje za nielegalne i nieważne. 

Wrześniowa decyzja Trumpa o przedłużeniu zakazu jest z kolei postrzegana jako sprytny krok w kampanii wyborczej. Jak wykazał sondaż NBC / Marist, poparcie dla Trumpa na Florydzie jest niemal identyczne jak dla jego przeciwnika, Joe Bidena

Zaledwie kilka miesięcy temu Donald Trump planował zezwolić na odwierty ropy i gazu u wybrzeży Florydy. Teraz, 56 dni przed wyborami, ze spokojem twierdzi, że zmienił zdanie – napisał na Twitterze Biden.

Decyzja prezydenta Trumpa spotkała się z niezadowoleniem m.in. Erika Milito, prezesa National Ocean Industries Association.

Zawsze powinniśmy dążyć do wytwarzania własnej amerykańskiej energii, zamiast odkładać produkcję do krajów takich jak Rosja czy Iran. Te kraje nie podzielają amerykańskich wartości, mają zupełnie inne cele. Ograniczenie dostępu do naszych przybrzeżnych zasobów energetycznych zubaża Amerykę i osłabia nasz potencjał – skomentował Milito. 

Czerwone światło także dla zielonej energii

Część ekologów cieszy się z nagłej zmiany zdania Trumpa. Z kolei druga część podkreśla, że wprowadzone rozporządzenie rzutuje negatywnie również na rozwój energii odnawialnej.  

Jak twierdzi Chris Carnevale z Southern Alliance for Clean Energy, prezydent USA zakazał eksploatacji morskich wybrzeży pod jakikolwiek cel energetyczny. Innymi słowy, budowa morskich farm wiatrowych stanie się niemożliwa. 

Potencjał jest ogromny… ale co z tego?

Paul Gayes, profesor nauk o morzu na uniwersytecie Coastal Carolina twierdzi, że możliwości dla morskiej energetyki wiatrowej w stanie Karolina są ogromne. 

Prof. Gayes od ponad 15 lat badał potencjał energetyczny dla stanu Karolina. W jasnych barwach widzi przyszłość jego północnej części, w której zdolności do generowania energii wiatrowej, jak i słonecznej są nieograniczone. Zdecydowanie gorzej wypada Karolina Południowa, której władze nie przygotowały nawet planów dotyczących zielonej energii. 

Źródło: offshore-energy.biz