Trzecia skarga na kopalnię Turów

Już po raz trzeci Niemcy składają skargę do Komisji Europejskiej na Polskę. Chodzi o złamanie prawa unijnego, którego dopuszcza się nasz kraj odnośnie kopalni odkrywkowej Turów.  Oprócz zanieczyszczeń powietrza, jest ona odpowiedzialna na przykład za spadek poziomu wód gruntowych.

Osuszanie terenu

Mieszkańcy miasta niemieckiego Żytawa, których reprezentują posłowie Parlamentu Saksońskiego, postanowili kolejny raz zaznaczyć problem, jaki sprawia kopalnia Turów. Bezpośrednim powodem skargi jest wpływ bogatyńskiego zakładu na obniżenie poziomu wód gruntowych na terenie miasta. Z tego powodu grunt pod domostwami zaczyna pękać. Żytawianie boją się o swoje domy.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Poważny problem

Jest to naprawdę uciążliwe i niebezpieczne zjawisko, które powoduje ciągłą konieczność przygotowywania terenu pod wydobycie. Za każdym razem jest on osuszany, co  tworzy tzw. lej depresyjny. Badania wykazują, że stały poziom po niemieckiej stronie obniżył się już o 100 metrów.

Zanieczyszczone powietrze

Niemcy dostrzegają również problem w jakości powietrza. Ilość pyłów, jakie emituje kopalnia i które przedostają się do atmosfery, znacznie przekracza normy. Jest przez to niebezpieczna dla życia i zdrowia ludzi.

Kopalnia ma się dobrze

Mimo tak wielu wątpliwości, działalność zakładu jest pewna przynajmniej przez 6 lat. Na tyle Minister Klimatu i Środowiska podpisał ostatnio układ z zarządem spółki. Z zapowiedzi polityków wynika, że będzie ona funkcjonować przynajmniej do 2044 roku. Sprzeciw Niemców zdaje się spływać po polskim rządzie.

Źródło: Smoglab