Czy jedno zdanie zakończy międzynarodową karierę węgla? Chiny kończą finansowanie elektrowni węglowych na świecie!

Przewodniczący Komunistycznej Partii Chin Xi Jinping zdecydował: Chiny kończą finansowanie elektrowni węglowych na świecie! Chińczycy już nie będą finansować elektrowni węglowych poza granicami swojego państwa, chociaż to oni inwestują najwięcej w tego typu projekty i są największym emitentem CO2. Co oznacza ta wielka zmiana?

Jedno zdanie Przewodniczącego Xi

Podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ 21 września mogliśmy zobaczyć wcześniej nagrane przemówienie Przewodniczącego Xi. Powiedział w nim, że Chiny pomogą krajom rozwijającym się w produkcji zielonej energii. Powiedział także, że Chińczycy wstrzymają się od budowy oraz finansowania elektrowni węglowych poza granicami swojego państwa. Jedno zdanie chińskiego przywódcy wywołało wielkie poruszenie na całym świecie, oznacza bowiem duży krok w stronę globalnej dekarbonizacji

Decyzja może potencjalnie przynieść straty finansowe dla azjatyckiego giganta

Czy Chiny stracą pieniądze?

Ogłoszenie może wpłynąć na 44 elektrownie węglowe finansowane przez Chiny za granicą o łącznej wartości 50 miliardów dolarów. Potencjalnie decyzja ta może zmniejszyć przyszłe emisje dwutlenku węgla o 200 milionów ton rocznie.

Nowe zobowiązanie nie odnosi się do chińskich planów rozbudowy własnych elektrowni węglowych. W tym samym czasie Pekin wciąż wspiera własny krajowy program węglowy, przez co Chiny wciąż pozostają największym emitentem CO2 na świecie.

Chiny odpowiadają za ok. 28% światowej emisji dwutlenku węgla. Chińczycy wciąż w dużym stopniu polegają na wykorzystaniu węgla kamiennego, lecz coraz większą rolę zaczynają odgrywać tam OZE

Państwo Środka chociaż jest największym emitentem CO2, odczuwa jednak narastającą presję ze strony społeczności międzynarodowej.

Chiny pod presją ONZ, ale wciąż emitują najwięcej

Chiny znajdują się pod międzynarodową presją, aby ogłosić zakończenie finansowania węgla za granicą w ramach zaktualizowanego pakietu krajowych zobowiązań klimatycznych, które mają zostać przedłożone Organizacji Narodów Zjednoczonych

Pekin jest największym na świecie źródłem finansowania elektrowni węglowych, dlatego zapowiedź Xi będzie miała dalekosiężny wpływ na plany ekspansji energetyki węglowej w krajach takich jak Bangladesz, Indonezja, Wietnam i RPA.

Chociaż Xi obiecał „ściśle kontrolować” nowe krajowe moce węglowe w okresie 2021-2025, kraj nie zacznie zmniejszać zużycia węgla do 2026 roku. Mimo tego, jest to pozytywna zmiana i szansa dla państw rozwijających się na zieloną transformację.

Ogłoszenie Chin jest jednym z najważniejszych wydarzeń na froncie klimatycznym w tym roku, ponieważ może oznaczać koniec międzynarodowego publicznego finansowania elektrowni węglowychpowiedziała w wywiadzie dla Reutersa Christine Shearer, dyrektorka programu węglowego amerykańskiego think tanku Global Energy Monitor (GEM). 

Zielona szansa dla państw rozwijających się?

Według danych Boston University Global Development Policy Centre w Republice Południowej Afryki, Pakistanie, Indonezji, Wietnamie, Bangladeszu, Zimbabwe, Serbii i Zjednoczonych Emiratach Arabskich buduje się ponad 20 elektrowni węglowych finansowanych przez Chińczyków. Kolejnych 17 jest na etapie planowania.

Szczegóły wycofania węgla z zagranicy nie zostały jeszcze określone, w tym harmonogram, kwalifikowalność i rozdział między finansowaniem publicznym i prywatnym – powiedział w wywiadzie dla Reutersa Yan Qin, główny analityk emisji dwutlenku węgla w firmie Refinitiv dostarczającej dane ze sektora finansowego.

Ale mniej martwię się o szczegóły. Kiedy przywódca Chin ogłosił ten cel, chociaż prosto i w krótkich słowach, to decyzja zostanie wcielona w życiedodaje Yan Qin.


Zauważymy, że wiele krajów zwraca się w zamian do alternatywnych źródeł wytwarzania energii i miejmy nadzieję, że otrzymają wsparcie, aby się to powiodło – mówi Christine Shearer.

Odpowiedź na słowa Bidena?

Decyzja Chin nastąpiła kilka godzin po tym, jak prezydent USA Joe Biden obiecał podwoić wydatki na pomoc krajom rozwijającym się w radzeniu sobie ze zmianami klimatycznymi do 11,4 miliarda dolarów do 2024 roku.

Deklaracje USA i Chin należy rozpatrywać pod kątem szczytu klimatycznego ONZ COP26, który rozpoczyna się już w listopadzie. Światowe mocarstwa, jak wszystkie inne państwa, chcą zaprezentować się z jak najlepszej strony. Co więcej, Chiny bardzo dbają o swój wizerunek wśród państw rozwijających się. Współpraca z krajami „światowego południa” jest jednym z priorytetów polityki zagranicznej ChRL.

źródło: reuters.com, bu.edu/gdp, globalenergymonitor.org