Francuzi chcą karać za ekobójstwo

Francuski konwent obywatelski do spraw klimatu zakończył swoje obrady. Trwały one od października. Opracowano 150 rekomendacji, wśród których znajduje się zarządzenie referendum w sprawie wpisania do konstytucji kary za ekobójstwo. 

W ramach konwentu w drodze losowania wybrano 150 obywateli, którzy razem z ekspertami przygotowali rekomendacje dla działań rządowych. Obrady miały odpowiedzieć na pytanie “jak w duchu sprawiedliwości społecznej zmniejszyć emisje o 40 proc. do 2030 r. (w stosunku do 1990 r.)?”. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

Postulaty konwentu w sprawie klimatu

Rekomendacje składają się z pięciu sekcji i poruszają problemy przemieszczania się, konsumpcji, zakwaterowania, przemysłu/pracy oraz pożywienia. W finalnej wersji znalazły się między innymi takie zapisy:

  • Ograniczenie prędkości na autostradach ze 130 do 110 km/h (ma to zmniejszyć emisje o 20% oraz śmiertelność na drogach);
  • Zwiększenie dopłat do pojazdów niskoemisjnych;
  • Zakaz sprzedaży od 2025 roku samochodów o wysokiej emisji spalin (ponad 110g CO2 na 1 km);
  • Zwiększenie funduszu rowerowego do 1,8 tys. euro dla osób jeżdżących rowerem do pracy;
  • Obniżenie podatku VAT na pociągi z 10 do 5,5 procent oraz przyznanie 20 mld euro na modernizację infrastruktury kolejowej i taboru;
  • Ograniczenie wewnątrzkrajowych lotów samolotem i rozwój kolei;
  • Handel zagraniczny – renegocjacja traktatu o wolnym handlu z Kanadą oraz reforma Światowej Organizacji Handlu – uwzględnienie w umowach respektowania postulatów klimatycznego porozumienia paryskiego z 2015 roku.

Ekobójstwo w konstytucji

Jedną z najbardziej odważnych rekomendacji jest poprawka artykułu pierwszego francuskiej konstytucji, aby “troska o klimat stała się podstawą francuskiego prawa, a także uznanie ekobójstwa za przestępstwo”. Ekobójstwem ma być wszelka działalność człowieka, prowadząca do zniszczenia ekosystemów, które w konsekwencji nie nadają się do życia dla ludzi i innych organizmów.

Czy są szanse dla realizacji postulatów?

Propozycję konstytucyjnej ochrony klimatu wysuwali już wcześniej sami francuscy parlamentarzyści. Co więcej, dotacje dla ich krajowego przemysłu motoryzacyjnego zapowiadał prezydent Emmanuel Macron. Ma to być 8 mld euro, dzięki którym zwiększy się produkcja samochodów elektrycznych i hybrydowych do 1 mln. 

Krytyka i poparcie dla francuskiej ekopolityki

Wdrożenie ambitnej polityki klimatycznej cieszy się wysokim poparciem wśród Francuzów. W ostatnich badaniach dla 77 procent ankietowanych transformacja ekologiczna kojarzy się z czymś pozytywnym, a 56 proc. chciałaby innego modelu gospodarki, który uwzględniałby ochronę zasobów naturalnych. Z drugiej strony też niecała połowa – 44 procent uważa, że ważniejszy jest wzrost gospodarczy oraz ochrona miejsc pracy. 

Konstruktywną opinię przedstawił wiceprezes francuskiego związku przedsiębiorców (MEDEF), Patrick Marti, który zwrócił uwagę, że do rekomendacji nie załączono kosztorysów wdrożenia tych zmian. Z kolei francuscy Zieloni oraz skrajnie lewicowa partia Francja Nieujarzmiona krytykują raport za brak wzmianki o podatku węglowym oraz nieporuszenie kwestii francuskiej energetyki nuklearnej, która nadal ma duży udział w produkcji energii.

Źródło: euractiv.pl