Elon Musk głosem rozsądku Donalda Trumpa?

Niedawne wybory na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych stały się jednym z najbardziej zaskakujących wydarzeń ostatnich lat. Tylko zagorzali zwolennicy Donalda Trumpa wierzyli, że jego kampania zakończy się pełnowymiarowym sukcesem. Jego wybór spowodował spore zamieszanie w środowisku osób związanych z zieloną energią. Nie od dzisiaj wiadomo, że nowy prezydent Stanów Zjednoczonych jest zwolennikiem konwencjonalnych źródeł energii, a jego słowa coraz mocniej uderzają w odnawialne źródła energii i budzą strach ekologów. Elon Musk swoimi słowami studzi te negatywne nastroje, dając spore nadzieje na kolejne inwestycje amerykańskiego rządu w zieloną energię.

Donaldowi Trumpowi można zarzucić wiele, lecz z racji tego, że przez wiele lat był aktywnym przedsiębiorcą oraz inwestorem wie jakich reform potrzebuje rynek, by stać się bardziej przyjaznym dla przedsiębiorców. Nowy prezydent USA nie opiera się jednak wyłącznie na swoich doświadczeniach. Niedługo po oficjalnych wynikach wyborów powołał do życia radę gospodarczą, w której skład wchodzą prezesi największych amerykańskich firm i korporacji. Wśród nich jest także Elon Musk, twórca takich firm jak PayPal czy Tesla, znanej każdemu fanowi nowych technologii oraz motoryzacji. W ostatnim czasie wypowiedział on bardzo ciekawe słowa, w którym określił swoją osobę jako głos rozsądku Donalda Trumpa. Z racji tego, że Musk większość swoich projektów oraz inwestycji wiąże z energią ekologiczną wydaje się jasne, w jakim kontekście je wypowiadał. Prawdopodobne jest, że prezes Tesli będzie starać się wpłynąć na ruchy Trumpa dotyczące zielonej energii. Zadanie to będzie trudne, lecz z pewnością nie jest ono niemożliwe do wykonania, szczególnie dla osoby pokroju Elona Muska. USA mają ogromny potencjał energii z wiatru czy słońca, co niejednokrotnie pokazywały statystyki wykorzystywania zielonej energii na terytorium Stanów Zjednoczonych. Nowy prezydent niezależnie od prezentowanych poglądów nie jest w stanie cofnąć tego, co już udało się osiągnąć, może jednak spowolnić dalszy rozwój. Udział Elona Muska w obradach dotyczących gospodarki ciągle pozwala wierzyć w zieloną przyszłość Stanów Zjednoczonych.

Utworzenie Rady Gospodarczej w USA spotkało się z zarówno z pochwałą, jak i krytyką. Osoby nastawione sceptycznie zarzucały, że będzie to skutkowało postawieniem dużych firm i korporacji ponad zwykłych obywateli, którym w codziennym życiu jest najciężej. Zwolennicy chwalili ten ruch, bowiem według nich pozwoli on jeszcze bardziej rozwinąć bogatą już amerykańską gospodarkę, oferując wiele nowych miejsc pracy, dzięki licznym uproszczeniom podatkowym. Do czego przyczyni się ta decyzja pokaże czas.

Previous Article

We Energy: rewolucja roli odbiorcy na rynku energii

Next Article

Światowa Organizacja Zdrowia wydała komunikat odnośnie zanieczyszczeń powietrza

Dodaj komentarz