Nowelizacja ustawy o odnawialnych źródłach energii. W centrum uwagi definicja drewna energetycznego

Na gruncie Ustawy z dnia 20 lutego 2015 roku o odnawialnych źródłach energii funkcjonuje definicja drewna energetycznego. Teraz ma zostać zmieniona, na skutek planowanej nowelizacji. Jej projekt może nie spodobać się jednak osobom, które zajmują się ekologią. 

Rozszerzenie definicji

Chodzi o zmianę zawartej w ustawie definicji “drewna energetycznego”, która ma ulec poszerzeniu. Według obecnej, którą znaleźć można w ustawie o odnawialnych źródłach energii, za drewno energetyczne uważa się:

Fotowoltaika od Columbus Energy

“surowiec drzewny, który ze względu na cechy jakościowo-wymiarowe posiada obniżoną wartość techniczną i użytkową uniemożliwiającą jego przemysłowe wykorzystanie, a także surowiec drzewny stanowiący biomasę pochodzenia rolniczego”.

W nowej wersji, wskazanej w nowelizacji, przepis ten miałby brzmieć następująco:

“Art. 184e. Od dnia 1 lipca 2020 r. do dnia 31 grudnia 2021 r., za drewno energetyczne uznaje się:
1) surowiec drzewny niebędący drewnem tartacznym i skrawanym, stanowiącym dłużyce, kłody tartaczne i skrawane oraz niebędący materiałem drzewnym powstałym w wyniku procesu celowego rozdrobnienia tego surowca drzewnego;
2) produkty uboczne będące efektem przetworzenia surowca drzewnego, niezanieczyszczone substancjami niewystępującymi naturalnie w drewnie;
3) odpady, będące efektem przetworzenia surowca drzewnego, niezanieczyszczone substancjami niewystępującymi naturalnie w drewnie, zagospodarowywane zgodnie z hierarchią sposobów postępowania z odpadami”.

Realne konsekwencje 

Rozszerzenie powyższej definicji w praktyce może skutkować tym, że niektóre drzewa, których wcześniej nie można było używać jako materiału do palenia w piecach, będą mogły zostać do tego przeznaczone. Wątpliwości budzi również możliwość szerokiej interpretacji nowej wersji definicji, która możliwa jest z powodu określeń uznawanych za nieprecyzyjne. 

Ekologiczny punkt widzenia 

Chociaż zgodnie z projektem ma to być jedynie rozwiązanie tymczasowe, już teraz budzi ono kontrowersje. Z jednej strony jest to próba zminimalizowania strat, jednak działania takie mogą nie być bez znaczenia dla środowiska.  

Na możliwe, niekoniecznie pozytywne skutki ewentualnego wprowadzenia proponowanych zmian, zwróciła uwagę między innymi organizacja Greenpeace Polska. Podnoszone jest  również, że taka zmiana przysłuży się głównie budżetowi Lasów Państwowych. 

Aktywiści wskazują na fakt ułatwienia procesu spalania drzew jeśli chodzi o aspekt prawny. Duże wątpliwości budzi również tryb, w którym nowelizacja ma zostać wprowadzona. Konsultacje projektu zostały bowiem ograniczone.

Koronawirus jako główny powód zmian

W swoim założeniu, proponowana zmiana ma niwelować skutki, jakie w tym sektorze wywołała pandemia koronawirusa. Uzasadnieniem dla tego projektu ma być zachowanie bezpieczeństwa, związanego z zapobieganiem pożarom. Takie zagrożenie może powodować m.in. nagromadzenie drzewa, które nie zostało odebrane z lasu. 

Bardzo szybkie działania

Przyjęcie projektu, który zmieniłby definicję “drewna energetycznego”, jak możemy przeczytać w internetowym Biuletynie Informacji Publicznej Rady Ministrów, planowane jest na II kwartał 2020 roku. Projekt ma zostać przedłożony Radzie Ministrów przez Ministerstwo Środowiska.  

Źródło: greenpeace.org, prawo.sejm.gov.pl, innpoland.pl, bip.kprm.gov.p