Wodór i autonomiczne pociągi na polskiej kolei

Skład zasilany wodorem, autonomiczna lokomotywa i inne ekologiczne rozwiązania powoli docierają na polską kolej. Czy zrównoważona kolej pozwoli zmniejszyć negatywny ślad środowiskowy?

Kiedy wodorowe pociągi wjadą na polskie tory?

Latem zostanie uruchomiona lokomotywa napędzana wodorem. Bydgoska firma Pesa ma świadomość, że wodór jest świetnym i ekologicznym rozwiązaniem dla transportu, ale równolegle jest wymagającym paliwem. Powszechnie dostępny gaz jest czysty, ma znakomite parametry fizyczne i chemiczne, ale może być też niebezpieczny ze względność na swoją łatwopalność. W czerwcu ma też odbyć się prezentacja wodorowego zespołu trakcyjnego Coradia iLint. Premiera będzie mieć miejsce na torze doświadczalnym w Żmigrodzie. Nowością w kraju mają być też pociągi bateryjne. Lokomotywy Traxx z funkcją „ostatniej mili” mają sprawdzić się z kolei w przypadku niezelektryfikowanych bocznic kolejowych, np. w portach i terminalach.

Efektywna gospodarka energią

Dyrektor polskiego oddziału Alstomu podaje, że rozwiązanie ERTMS pozwala na efektywne wykorzystanie energii, dzięki możliwości sterowania krzywą hamowania. Następnym krokiem jest rezygnacja z urządzeń przytorowych. Rozwiązaniem przyszłości ma być również kolej jednoszynowa – monorail, cicha i ekologiczna kolej miejska.

Autonomiczna kolej odpowiedzią na brak maszynistów

Autonomiczne pojazdy kojarzą się głównie z branżą motoryzacyjną, a także z transportem wodnym. Pisaliśmy niedawno o przełomowym projekcie grupy studentów AGH Solar Boats, którzy stworzyli autonomiczną łódź, przeznaczoną do pomiarów środowiskowych. Obecnie coraz większym zainteresowaniem cieszą się bardziej ekologiczne i zrównoważone rozwiązania w branży kolejowej. Wśród nich jest koncepcja autonomicznej lokomotywy, która została już przetestowana w Europie. Koncern Alstom, mający swoją siedzibę także w Polsce, przejechał założoną trasę. Pociąg autonomiczny niedługo wjedzie na francuskie tory.

Sławomir Nalewajka, dyrektor zarządzający Alstom w Polsce mówi, że autonomiczna kolej jest łatwiejsza do wprowadzenia w transporcie szynowym niż samochodowym. Dodatkowo, pojazdy, które same się prowadzą, mogłyby wypełnić lukę związaną z brakiem chętnych na objęcie stanowiska maszynisty. Koncepcję i potencjał autonomicznej kolei rozważa też Polska Akademia Nauk. Samoprowadząca się lokomotywa miałyby przyczynić się do zoptymalizowania zużycia energii, obniżyłyby się koszty, a zwiększyłby się potencjał ekologiczny kolei – podaje Rynek kolejowy.

źródło: rynek-kolejowy.pl, PAP, pesa.pl