5 trendów, dzięki którym rok 2021 będzie lepszy dla środowiska

W 2020 roku pożary szalały w Australii, na zachodzie Ameryki, a także w Biebrzańskim Parku Narodowym. Huragany uderzyły w Amerykę Środkową i wybrzeże Zatoki Perskiej, czarne chmury szarańczy spadły na Półwysep Somalijski, a groźny wirus wywrócił nasze życie do góry nogami. Na pierwszych stronach gazet widzimy nagłówki straszące zbliżającym się końcem świata… 

Jednak bardziej obiecujące, niż pojedyncze wiadomości, są pewne podstawowe trendy. Coraz częściej zgłębiamy naukę o klimacie, a sektor prywatny czerpie korzyści z inwestycji przyjaznych środowisku. W najciemniejszych godzinach pandemii rodzą się nowe możliwości.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Przedstawiamy 5 trendów, które dają nadzieję na rok 2021, a nawet później.

Wielkie zwycięstwo zielonych terenów

W tym roku, w którym większość czasu spędzaliśmy w odosobnieniu, natura nabrała nowego znaczenia, jako miejsce dla relaksu i schronienia. Takie podejście znalazło odzwierciedlenie w rządach niektórych państw, m.in. Stanów Zjednoczonych. W lipcu Kongres uchwalił ustawę Great American Outdoors, zgodnie z którą na konserwację i ochronę parków narodowych i lasów, zostanie przeznaczona rekordowa suma 10 miliardów dolarów.

Światło słoneczne na końcu tunelu paliw kopalnych

Spadek udziału paliw kopalnych i wzrost udziału odnawialnych źródeł energii w miksie energetycznym zaobserwowaliśmy w wielu krajach na całym świecie.

27 grudnia padł rekord dostarczonej mocy przez polskie elektrownie wiatrowe. Z kolei moc zainstalowana w polskiej fotowoltaice, na koniec października wyniosła 3420 MW. Polska planuje zwiększać moce wiatrowe oraz inwestować w produkcję wodoru. 

Podobne trendy występują w innych państwach. Szkocja stawia na wodór, Walia na morską energetykę wiatrową, a Japonia na recykling dwutlenku węgla. 

Bliskie wyginięciu wieloryby wracają do zdrowia

W wodach w pobliżu Georgii Południowej, na północ od Antarktydy, naukowcy zauważają pojawienie się coraz większej liczby płetwali błękitnych. 

Wielorybnictwo komercyjne zakończyło się w drugiej połowie XX wieku, kiedy populacja płetwala błękitnego była w opłakanym stanie. W pierwszej połowie XX wieku, z powodu polowań, zginęło prawie 300 tys. osobników. Szacuje się, że obecnie na Ziemi żyje ok. 2300 płetwali błękitnych. Jak twierdzą naukowcy, choć powoli, populacja na nowo się odradza. 

Zwracamy uwagę na ocean

Na początku grudnia, 14 krajów ogłosiło, że do 2025 roku w zrównoważony sposób będzie zarządzać należącymi do nich wodami przybrzeżnymi i chronić obszar oceanu. Dodatkowo każdy kraj zobowiązał się do walki z przełowieniem, zainwestowania w zmniejszenie zanieczyszczenia, i ustanowienia 30% swoich krajowych wód jako obszarów chronionych. 

Wśród krajów znalazły się m.in.: Kanada, Meksyk, Japonia, Australia, Kenia, Ghana, Norwegia i Portugalia. Należące do nich terytoria morskie stanowią ok. 40% wód światowych. 

Czyste powietrze w zasięgu naszej ręki

Antropauza – tak naukowcy nazwali globalny zanik ludzkiej aktywności, gdy COVID-19 rozpoczął swój marsz na całym świecie, zmuszając nas do pozostania w domach. Zgodnie z danymi Międzynarodowego Stowarzyszenia Transportu Lotniczego, w marcu liczba podróży lotniczych spadła o połowę, w porównaniu do analogicznego okresu w 2019 roku. Również ruch drogowy w wielu krajach zmniejszył się gwałtownie. Mieszkańcy niektórych rejonów Indii, w których zwykle zanieczyszczenie powietrza jest na wysokim poziomie, po raz pierwszy mogli ujrzeć Himalaje. 

Chociaż pandemia, która spowodowała chorobę lub śmierć milionów osób i wielu z nas pozbawiła źródła utrzymania, z pewnością nie jest jedynym sposobem na poprawienie jakości powietrza, ale uświadomiła nam, co możemy osiągnąć, jeśli podejmiemy ambitne i zdecydowane działania.