Hiszpanie jedzą za dużo mięsa, a klimat się pogarsza. Minister apeluje

Hiszpanie jedzą za dużo mięsa, a klimat się pogarsza. Minister apeluje

Hiszpania słynie z masowej hodowli zwierząt. Każdego roku zabija się tutaj blisko 70 mln krów, świń, owiec, kóz, kur i koni, co sprawia, że kraj plasuje się na szczycie zjadaczy mięsa w Europie. Zwrócił na to uwagę Alberto Garzón, pełniący funkcję ministra ds. konsumentów. Zaproponował odejście od diety odzwierzęcej.

Hiszpanie, nie jedzcie tyle mięsa

Ograniczenie spożycia mięsa ma swoje trzy podstawowe powody: zwiększenie dobrostanu zwierząt m.in. poprzez zakończenie hodowli przemysłowej, mięsna dieta znacznie wpływa na zdrowie oraz klimat. Szczególnie ze względu na pogarszający się klimat oraz zagrożenia ekonomiczne wynikające ze zmniejszeniem skali turystyki 36-letni minister Garzón wezwał Hiszpanów do zmniejszenia spożycia mięsa.

Brak skutecznego przeciwdziałania załamaniu klimatu nie tylko jeszcze bardziej zaszkodzi planecie, ale może również zaszkodzić hiszpańskiemu przemysłowi turystycznemu, ostrzegł jeden z urzędników rządowych mówił.

Garzón wymienił też inne fatalne skutki nadmiernego spożycia mięsa, nie tylko w Hiszpanii, ale i na świecie. 

Jeśli nie podejmiemy działań, to nie tylko ze zmianami klimatycznymi będziemy się borykać – będzie to potrójny kryzys: utrata bioróżnorodności, zanieczyszczenia i zmiany klimatu – powiedział minister.

Nie tylko energetyka i transport

Minister dodał, że wpływ hodowli i promowanej żywności na środowisko i klimat jest od dawna pomijany w Hiszpanii. Stwierdził, że ludzie starają się ograniczać emisje i interesują się, jak to robić, ale nie dostrzegają, że nie tylko energetyka i transport są źródłem gazów cieplarnianych.

Ludzie tutaj wiedzą o roli, jaką gazy cieplarniane odgrywają w zmianach klimatu, ale mają tendencję do łączenia tego z samochodami i transportem powiedział Garzón i dodał: – Dopiero niedawno wszyscy zaczęli przyglądać się wpływowi łańcucha konsumentów zwierząt, a zwłaszcza wpływowi wołowiny. Inne kraje uważnie to analizowały, ale w Hiszpanii było to tematem tabu.

W Europie od wielu lat mówi się o wpływie hodowli przemysłowej na środowisko, zdrowie i klimat. Nawet ci, którzy do tej pory nie zwracali uwagi na dobrostan zwierząt, zaczęli interesować się ograniczaniem skali hodowli ze względu na globalne ocieplenie. 

Masowa hodowla = masowa emisja

We wrześniu hiszpański raport wykazał, że tylko 20 firm hodowlanych odpowiada za większą ilość emisji gazów cieplarnianych niż poszczególne kraje – w tym Wielka Brytania, Francja czy Niemcy. Oprócz tego podano, że 5 największych producentów mięsa i mleka w Europie jest odpowiedzialnych za taką samą ilość gazów cieplarnianych, jaką emituje Exxon, jedna z największych firm naftowych i gazowych na świecie. 

W lipcu Garzón prowadził kampanię zachęcającą do spożywania mniejszej ilości mięsa. Podkreślił wówczas, że Hiszpania spożywa więcej mięsa niż jakikolwiek inny kraj UE. Do wyprodukowania 1 kg mięsa potrzeba 15 000 litrów wody.

Dr Joseph Poore stwierdził, że: „dieta wegańska jest prawdopodobnie największym indywidualnym sposobem na zmniejszenie negatywnego wpływu na Ziemię. Dotyczy to nie tylko gazów cieplarnianych, ale także globalnego zakwaszenia, eutrofizacji oraz użytkowania gruntów i wody”.

źródło: plantbasenews.org, twitter.com

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.