Ratunek dla ludzkości czy ekościema? Podsumowanie COP26 [KOMENTARZ]

Ratunek dla ludzkości czy ekościema? Podsumowanie COP26 [KOMENTARZ]

Światowy szczyt klimatyczny, wydarzenie o niepodważalnym znaczeniu, dobiegł końca. Teraz przyszedł czas na podsumowanie COP26. Co udało się osiągnąć? Czy konferencja zawiodła oczekiwania? Kogo należy chwalić, a kogo obwiniać? Zobacz, czym żył ostatnio cały świat!

Porozumienie końcowe COP26

„COP26 somewhere in between 'blah, blah, blah and a total success'” („COP26 gdzieś pomiędzy „bla, bla, bla, a całkowitym sukcesem”) – tak o rezultatach szczytu, w nawiązaniu do słynnego “bla bla bla” Grety Turnberg, mówił Micheal E. Mann, światowej sławy klimatolog, autor książki “Nowa Wojna Klimatyczna”.

Innymi słowy: COP26 to duży krok naprzód, jednak niewystarczający.

Na COP26 wydarzyło się naprawdę wiele, dlatego najlepiej zacząć jest od finału, czyli porozumienia końcowego. Dokument z poprawkami zaakceptowali przedstawiciele 200 państw. Co w nim się znalazło?

Jak piszą Marcin Popkiewicz oraz Szymon Bujalski na stronie “Nauka o Klimacie”:

W ostatnim momencie negocjacji siłę zapisu o wycofywaniu węgla niestety rozwodniono. Początkowo sformułowanie „phase-out” (stopniowo wycofywać) miało dotyczyć zarówno energii z węgla, jak i subsydiów, ale ostatecznie w tym pierwszym przypadku użyto określenia „phase down” (stopniowo zmniejszać). Ta ostatnia zmiana została przeforsowana na sam koniec przez Indie i Chiny, a przewodniczący obradom Alok Sharma ze łzami w oczach przepraszał za rozwodnienie w ostatnim momencie tego zapisu.

Łagodniejszą wersję porozumienia forsowały Indie, których gospodarka w dużej mierze uzależniona jest od węgla.

Co ciekawe, Chiny i Stany Zjednoczone, dwaj najwięksi światowi emitenci CO2, ogłosili na COP26 deklarację o współpracy na rzecz obniżenia emisji dwutlenku węgla. Światowe mocarstwa utworzyły w tym celu specjalną grupę roboczą, której spotkania mają odbywać się regularnie.

Z konferencją wiązały się wielkie nadzieje. Nie wszystkie zostały spełnione, jednak nie należy postrzegać szczytu jako porażki – tego właśnie chcą wielkie koncerny paliwowe, które lobbowały za przyjęciem jak najmniej postępowych zobowiązań.

Czy COP26 to tylko bla, bla, bla? Podsumowanie COP26

Media na całym świecie obiegły “szokujące” informacje o rzekomej hipokryzji światowych przywódców podczas konferencji. Nawet Polska Agencja Prasowa pisała o “ekologicznym grzechu” Przewodniczącej KE Ursuli Von Der Leyen, która przeleciała samolotem 50 km z Bratysławy do Wiednia.

To, jak pisze Micheal E. Mann w “Nowej Wojnie Klimatycznej”, kompletne niezrozumienie sensu działań na rzecz ochrony klimatu. Sednem nie są bowiem działania indywidualnych osób (chociaż też mają znaczenie), a zmiany systemowe, które muszą zapadać na globalnym szczeblu. Jeden, czy nawet wiele przelotów prywatnym odrzutowcem nie może równać się działaniom globalnych korporacji. To one w głównej mierze odpowiadają za emisję CO2 i zanieczyszczenie środowiska. 

Wielkie koncerny paliwowe i węglowe chętnie promują newsy osłabiające jedność obozu zwolenników zmian obecnej polityki klimatycznej. Wytykanie błędów po stronie proklimatycznej i promowanie narracji o bezsensowności szerszych działań prowadzi do osłabienia przekazu, jakim jest konieczność zmian w globalnej polityce. To jeden z wielu mechanizmów dezinformacji, których należy się wystrzegać.

Niektóre decyzje, w tym końcowa deklaracja konferencji, wywołały skargi państw szczególnie narażonych na skutki zmian klimatu. Żądały one bardziej konkretnych deklaracji w kwestii zakończenia dofinansowywania paliw kopalnych, jednak ostatecznie zgodziły się na porozumienie.

To, że zmiany klimatu są faktem, uwidocznił szczególnie ostatni raport IPCC. Przypomnijmy: dlaczego ta i inne konferencje klimatyczne są tak potrzebne?

Apel klimatyczny po kolana w wodzie

Osiadanie gruntów, zalewanie miast i miejscowości nadmorskich to problem, z którym świat musi zmierzyć się już teraz. Minister spraw zagranicznych Tuvalu leżącego na Oceanie Spokojnym, pokazał przed kamerą realny wymiar tego problemu.

Temperatura może wzrosnąć nawet o 2.4 ℃ do końca stulecia

Świat jest na dobrej drodze do osiągnięcia katastrofalnego poziomu globalnego ocieplenia, które znacznie przekroczy limity zawarte w paryskim porozumieniu klimatycznym z 2015 roku. Pomimo lawiny deklaracji redukcji emisji ze strony rządów na szczycie ONZ COP26. czeka nas globalne ocieplenie o 2,4℃, którego skutki mogą doprowadzić do katastrofy.

Polska na COP26

W odpowiedzi na te zagrożenia, ponad 40 krajów, w tym Polska, zobowiązało się w czasie trwającej w Glasgow konferencji klimatycznej do odejścia od węgla. Proces nie będzie jednak szybki, co nie spotkało się z aprobatą ekologów. Polska odejdzie od węgla do 2049 roku, za co przyznano naszemu krajowi antynagrodę – „Skamielinę Dnia”.

https://swiatoze.pl/w-koncu-polska-odejdzie-od-wegla-do-2049-roku-rzad-z-antynagroda-skamieliny-dnia/

Anna Moskwa, nowa minister klimatu i środowiska, odwiedziła konferencję 8. i 9. listopada. Jej wizyta nie przyniosła konkretnych rezultatów. Podobnie jak podróż, którą do Glasgow parę dni wcześniej odbył Premier Mateusz Morawiecki.


Szczyt przyniósł jednak konkretne rozwiązania.

Koniec wylesiania?

W drugim dniu trwającego szczytu klimatycznego w Glasgow decydenci podpisali pierwsze zawarte na tym wydarzeniu porozumienie. Ma ono uchronić lasy, które zagrożone są wycinką m.in. na rzecz masowej hodowli palm oleistych.

Odejście od metanu

Jednym z przełomowych momentów na COP26 było zawarcie nowego porozumienia w sprawie emisji metanu. Unia Europejska i Stany Zjednoczone ogłosiły inicjatywę zmierzającą do ograniczenia emisji metanu o 30% do 2030 roku.

Dekarbonizacja opieki zdrowotnej

Na szczycie klimatycznym zapadła decyzja o dekarbonizacji wielu sektorów w tym tego, dotyczącego opieki zdrowotnej.

Na konferencji ogłoszono także ważne porozumienie nt. handlu emisjami, które może pomóc zakończyć najbardziej rażące oszustwa, takie jak podwójne liczenie redukcji emisji.

Elektromobilność 

Około 150 podmiotów (rządy, samorządy, producenci, operatorzy, inwestorzy) podpisało deklarację w sprawie przyspieszenia odejścia od pojazdów spalinowych.

COP26 to ważny krok naprzód

Jak wspominał w jednym ze swoich przemówień prezydent USA Joe Biden, faktycznie, skala rozmów nt. zmian klimatu jest bezprecedensowa. Jeszcze parę lat temu kwestia zmian klimatu nie mogła liczyć na taki rozgłos medialny. Obecna administracja USA jest co do tego zgodna, o czym pisaliśmy w artykule:

Jednak pierwszy raz w historii mamy także do czynienia z tak szybko postępującymi zmianami klimatu.

Cieszą kolejne zapewnienia i deklaracje, ale nie wszystkie państwa działają z równą determinacją. Wiele w swojej polityce musi zmienić także Rosja, o czym pisaliśmy w artykule:

Dyskusja i wymiana myśli są z gruntu dobre. Konferencja była okazją do zaprezentowania wielu ciekawych pomysłów. Biorąc pod uwagę postępujące tempo zmian klimatycznych należy jednak wyraźnie powiedzieć – musimy działać szybciej i bardziej zdecydowanie. Nie ma czasu do stracenia. Każdy wzrost temperatury na świecie przybliża nas do globalnej katastrofy.

źródło: naukaoklimacie.pl, news.un.org 

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.